Jak pozbyłam się łupieżu?Domowe sposoby i szampon Zoxin Med.

Cześć:)
Dzisiaj opowiem Wam trochę o mojej walce z łupieżem.Tak naprawdę z tym problemem borykałam się parę lat.Wszystko zaczęło się w gimnazjum, kiedy to kompletnie nie interesowałam się pielęgnacją włosów.Praktycznie zawsze używałam tylko szamponu Head & Shoulders, co odbijało się na mojej kondycji włosów.Szampon jest mocno oczyszczający, przez co przesuszał moje włosy.Pomagał mi, ale nie w 100%.Łupież pojawiał się dosyć często, ale bywały dni w których go nie było.Przez parę lat jakoś sobie radziłam i ciągle używałam szamponów z tej firmy, zmieniając tylko rodzaj.W końcu nastał ten dzień, w którym chciałam coś zmienić.Zaczęłam czytać dużo postów na blogach i  stwierdziłam, że ja też mogę mieć takie ładne włosy.Zaczęło się od masek i olejowania włosów, a skończyło na masie produktów do pielęgnacji włosów.Zapraszam Was do dalszej części wpisu, tam wszystko opowiem o łupieżu.



Co może powodować łupież?

Czynników jest tak naprawdę wiele.Może być to m.in. osłabienie organizmu, zła dieta, zaburzenia hormonalne, stres, nadmierne używanie produktów do stylizacji włosów czy złe oczyszczanie skóry głowy, źle dobrane kosmetyki itd.

Jak pozbyłam się łupieżu?
Zaczęło się od nawilżania skóry głowy.W tym celu używałam oleju rycynowego.Przed każdym myciem włosów, nakładałam na 30 min olejek rycynowy na skórę głowy, wykonując przy tym masaż.Po tym czasie należało bardzo dobrze zmyć olej, ponieważ jest on ciężki i włosy mogą wyglądać jak tłuste.Olej ma ciężką konsystencje i słabo się go nakłada, więc  raz na jakiś czas rozcieńczałam go z innym olejem.W ten sposób pozbywałam się łupieżu na parę dni.Dlaczego na parę?Ponieważ po około 3 dniach moja skóra głowy szybko się przesuszała i musiałam znów myć włosy, pomimo, że nie były przetłuszczone i wyglądały bardzo ładnie.Łupież wracał, ale w małym stopniu.Po paru miesiącach ciągłego nawilżania w końcu pozbyłam się go praktycznie całego.Moje szczęście trwało krótko.Łupież wrócił i to w tak dużym stopniu, jeszcze tak źle nie było.Spowodowała to woda brzozowa z Isany, która bardzo mocno przesuszyła moją skórę i wywołała niesamowicie duży łupież.Wszędzie były białe płaty, olejek rycynowy nie radził sobie już tak dobrze jak wcześniej.Szukałam kolejnych sposobów.Postanowiłam wypróbować szampon na łupież i to był strzał w 10!Nic tak mi nie pomogło w tak szybkim czasie.Już po pierwszym razie zauważyłam znaczną poprawę.Mowa tutaj o moim ulubieńcu szamponie Zoxin med.


Szampon Zoxin med zamówiłam z apteki internetowej i zapłaciłam za niego około 16 zł.Jego pojemność to 100 ml.Konsystencja jest lejąca, w kolorze jasnego różu.Dostępna jest również pojemność 60 ml oraz saszetki.


Produkt leczniczy Zoxin-med jest wskazany w profilaktyce i leczeniu miejscowym zakażeń grzybiczych skóry, wywołanych przez drożdżaki z rodzaju Malassezia:
-w łupieży skóry głowy;
-w łojotokowym zapaleniu skóry;
-w łupieżu pstrym.

Zoxin-med leczy miejscowe zakażenie grzybicze skóry wywołane nie tylko przez drożdżaki z rodzaju Malassezia oraz łojotokowe zapalenie skóry.
Zoxin-med zawiera ketokonazol – substancję czynną, która wykazuje działanie przeciwgrzybiczne, działa m.in. na drożdżaki z rodzaju Malassezia.
Mechanizm działania ketokonazolu polega na oddziaływaniu na błonę komórkową grzyba, co powoduje zmianę jego przepuszczalności i prowadzi do obumarcia komórki. Dzięki temu liczba grzybów ulega znacznemu zmniejszeniu.



Szampon nakładałam na 3 minuty, po tym czasie zmywałam.Aby nie pogorszył się stan Waszych włosów, przed myciem nałóżcie olej na długość lub odżywkę, aby zabezpieczyć włosy przed przesuszeniem.Szamponu używałam co 2-3 dni.Po dwóch tygodniach łupież całkowicie zniknął i jak na razie nie powrócił.Ja jestem nim zachwycona, na razie go odstawiłam, ale planuje używać chociaż raz na jakiś czas.
Jak dla mnie numer 1, bardzo Wam go polecam.Jeśli jednak ten szampon Wam nie pomaga możecie skorzystać z innych sposobów.

Warto zacząć od nawilżania skóry głowy i masażu.Jeżeli to Wam pomoże, to super, jeżeli nie, to nie poddawajcie się :)

Inne sposoby na pozbycie się łupieżu:

Maseczka z jajka
Należy ubić jedno jajko, do tego dodać żółtko i wymieszać.Maseczkę nałożyć na skórę głowy na 15-30 min.Po tym czasie zmyć.

Jogurt naturalny
Możemy używać go jako odżywkę.Należy nałożyć go na skórę głowy i włosy.Zmyć po godzinie.

Olej rycynowy
Mój ulubiony sposób.Olejek nanieść na skórę głowy.Spłukać po około 30 minutach.

Czosnek
 Rozgniatamy dwa ząbki czosnku i mieszamy je z ciepłą wodą.Po 5 minutach zmywamy, czosnek powoduje brzydki zapach, więc można delikatnie umyć włosy.Zabiegu nie można wykonywać częściej niż raz w tygodniu.

Cytryna
Z połówki cytryny wykonujemy masaż skóry głowy.Pozostawiamy na 15 minut.





20 komentarzy :

  1. Ciekawe, szkoda że żaden producent nie wspomina, że szampon przeciw łupieżowy przesusza włosy. Dziękuję za super wpis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe sposoby, żadnych nie stosowałam.

    Ja łupieżu pozbyłam się... szczotką Tangle teezer! Tak, szczotką. Wyczesałam go i do tej pory nie borykam się z tym problemem :D
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście nie mam łupieżu, ale przydatne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam problemów z łupieżem, ale bardzo przydatny post dla innych :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, mam problemy z łupieżem od dawna, jednak zauważyłam, że atakuje co jakiś czas. Włosów nigdy nie olejowałam, może czas najwyższy...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam Zoxin, pomógł świetnie, ale tylko na chwilkę niestety. :( Mam niestety coś ze skórą, czego żaden z 8 dermatologów nie potrafił zidentyfikować. Mam nadzieję, że kiedyś natrafię na jakiś sposób, by się pozbyć łupieżu. Dobrze, że Tobie się udało. :)

    ♡ CUTE HORROR-KLIK ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam łupiezu ale rady bardzo przydatne. Fajnie się czyta Twoje wpisy.
    Zapraszam do siebie
    http://przystanekszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis :) Ja na łupież stosowałam Nizoral i jak dla mnie też był super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie na łupież pomógł Nizoral... Teraz stosuję go tylko profilaktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także miałam kiedyś problemy z łupieżem. Stosowałam masę szamponów przeciwłupieżowych i, ku mojemu zdziwieniu, sam nagle zniknął, haha.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od czasu do czasu zauważam u mnie przejawy łupieżu , jednak kupuję nizoral w saszetkach i pomaga :)
    Następnym razem skuszę się na polecany przez Ciebie szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatne rady, świetny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też borykam się z łupieżem. Są to bardzo przydatne rady i z pewnością skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam straszny łupież i załamuję ręce.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo słyszałam o tym produkcie i chyba zacznę go używać bo mam problemy z łupieżem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. My nie mamy łupieżu, ale polecimy siostrze bo ma problemy z nim ;) Super przydatny wpis. Takie lubimy. Buziaki ;*
    Pozdrawiają: siostry Agssymi

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam dużo dobrego na temat tego szamponu. Ja narazie nie potrzebuję tego szamponu, ponieważ nie mam łupieżu :)

    http://staypositivebypaulen.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  18. Stosowałam ten szampon z polecenia lekarza, kiedy miałam problem ze swędzącą skórą głowy. Bardziej jednak pomaga mi serum Bionigree :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do tej pory stosowałam sporadycznie Nizoral. Dobrze wiedzieć, że jest też alternatywa ;-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka