piątek, 17 listopada 2017

Makeup Revolution Iconic Matte Lipstick, Rose Gold Lipstick.

Jestem wielką fanką pomadek.Kiedyś ciągle je kupowałam i zbierałam.Moja kolekcja nieustannie się zwiększała.Nadal je kupuję, ale już z rozwagą.Jak zauważę, że coś ciekawego wyszło na rynek i faktycznie mi się przyda, to wtedy mogę sobie na to pozwolić.Najbardziej zakochana jestem w matowych pomadkach.Mam ich większą część, ale też sporo błyszczących.Najczęściej używane są w organizerach na toaletce, reszta w szufladach.Od dłuższego czasu testuje dwie pomadki z Makeup Revolution.Mam już wyrobione zdanie o nich, pewnie jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły, dlatego już nie przedłużam :)


Udostępnij

czwartek, 16 listopada 2017

Zaful.com:różowa spódniczka ze sznurkiem, koszulka i plecak z haftami.

Cześć:)
Ostatnio robię tak dużo zdjęć, więc możecie podziewać się niedługo coraz więcej wpisów.Mam już przygotowane o pędzlach, których teraz pełno na zagranicznych stronach.Byłyście ciekawe jak się sprawdzają, więc już niedługo się dowiecie.Dzisiaj kolejna porcja nowości z Zaful.com.


Udostępnij

niedziela, 12 listopada 2017

Kosmetyki, które mnie rozczarowały: Biolaven, Silcare, Skin79.

Cześć:)
Dzisiaj pokażę Wam 3 kosmetyki, które mnie rozczarowały.Miały dużo pozytywnych opinii, a jednak mnie zawiodły.Nie są to typowo buble, może jeden z nich bardziej zaliczyłabym do bubli, ale postanowiłam, że zestawie go razem z tymi kosmetykami.


Udostępnij

niedziela, 5 listopada 2017

Lavera krem pielęgnacyjny z masłem shea i olejem ze słodkich migdałów.

Cześć :)
Od miesiąca testuję krem pielęgnacyjny z masłem shea i olejem ze słodkich migdałów z firmy Lavera.To jest mój pierwszy produkt tej marki, wcześniej słyszałam o niej tylko w internecie.Krem mam ze sklepu naturaorganika.pl, a dokładnie dostępny jest pod tym linkiem.
Udostępnij

sobota, 4 listopada 2017

Nowości października!Zakupy:Biedronka, Kontigo, Rossmann i inne.

Cześć :)
Nadszedł czas, aby pokazać Wam co ciekawego testuję od października.Po raz kolejny nie wytrzymałam i zrobiłam zakupy w paru sklepach.W listopadzie planuje nie kupić żadnego kosmetyku.Mam nadzieję, że mi się uda, ponieważ mam ich tak dużo, że nie dam rady wszystkiego zużyć.

Udostępnij

piątek, 3 listopada 2017

Rosegal.com różowy zestaw torebek.

Cześć :)
Jakiś czas temu doszło moje zamówienie z Rosegal.com.Tym razem zamówiłam dla siebie coś, co naprawdę potrzebuję.Potrzebowałam dużej torby, która będzie bardzo pojemna i taką znalazłam.Wybrałam także czarną męską kurtkę, która całkiem mi się spodobała.


Udostępnij

wtorek, 31 października 2017

Makeup Halloween-makijaż na Halloween.

Hej :)
Wczoraj przygotowałam już ostatni makijaż na Halloween.Troszkę się pobawiłam.Nie miałam konkretnego pomysłu, więc robiłam to, co mi przyszło do głowy.Nie mam żadnych farbek do ciała, więc musiałam pomagać sobie kolorowymi cieniami i korektorami.




Na twarz nie nakładałam podkładu.Chciałam, aby była ona zielona i użyłam w tym celu zielonego korektora z palety Makeup Revolution Camouflage Corrector.Całość przypudrowałam pudrem Freedom Makeup HD Pro Finish.Na początek brwi nałożyłam pomadę Freedom Makeup w odcieniu soft brown, na dalszą część pomadę Wibo w odcieniu dark brown.Niestety pomada z Freedom jest dla mnie za jasna i muszę pomagać sobie ciemniejszą.Oczy mam zrobione paletą Makeup Revolution Flawless 3.Kreskę zrobiłam eyelinerem Bell i nałożyłam sztuczne rzęsy z Rosegal.com.Do malowanek na ciele użyłam korektorów z palety Makeup Revolution, białej kredki 2in1 Pencil z My Secret, eyelinera z Bell, czarnej kredki Rimmel Scandaleyes, palety Makeup Revolution Matte Brights oraz Affirmation.Krew to połączenie niebieskiego i czerwonego barwnika.W niektórych miejscach dokleiłam muszelki.Opaskę zrobiłam za pomocą malutkich kwiatków i muszelek.
Po paru godzinach bawienia się, zielony korektor mi powoli schodził i niestety nie było go już tak mocno widać.Na zdjęciach w ogóle nie jest widoczny.Wyglądałam wtedy jak Shrek :D


Udostępnij

sobota, 28 października 2017

Makeup Halloween-makijaż na Halloween.

Cześć:)
Wczoraj praktycznie cały dzień zajmowałam się robieniem kolejnego makijażu na Halloween.To jest już mój trzeci, a być może jutro wykonam jeszcze jeden.Największą trudność sprawiły mi kryształki, które nie chciały się dobrze przykleić i trochę się z nimi pomęczyłam.Brokat na ciele to był troszkę zły pomysł.Cały pokój był w fioletowych drobinkach i ja sama.Makijaż wyszedł całkiem fajnie.W głowie miałam trochę inną wizję, ale wyszło w miarę podobnie.Jestem ciekawa co wy o nim sądzicie.Nagrywałam też film jak go robię, ale zrobiło się ciemno i obraz jest straszny, więc nie wiem czy się gdziekolwiek pojawi.





Użyte produkty:
TWARZ:
-podkład Catrice HD liquid coverage
-Makeup Revolution Camuflage Corrector Palette- różowy i fioletowy
-korektor kryjąco-rozświetlający Eveline Cosmetics 8w1
-puder Freedom Makeup HD pro finish powder translucent
-Makeup Revolution Strobe Luxe Palette
-perfect eyeliner Bell
-My Secret Big Eye Pencil Milk-biała kredka
-czarny cień z palety Makeup Revolution Affirmation
OCZY I BRWI:
-Wibo eyebrow pomade Dark Brown
-cienie z palety Makeup Revolution Affirmation oraz Flawless 3
- różowy pigment z Allegro
-pigment Kobo 505 Sea Shell
-perfect eyeliner Bell
-sztuczne rzęsy z Rosegal.com(pokazywałam je w przedostatnim poście)
-tusz do rzęs Lovely Lash extension 
USTA:
-Wibo color shine czarna konturówka do oczu

Udostępnij

środa, 25 października 2017

Nowe pędzle do makijażu i sztuczne rzęsy.

Jestem fanką pędzli.Uwielbiam jak mają przepiękne trzonki, a włosie jest niesamowicie miękkie.Na początku, jak zaczęłam interesować się makijażem, kupowałam najzwyklejsze pędzle z Hakuro.Niczym szczególnym się nie wyróżniają, ale świetnie mi się z nimi pracuje.Z chińskich stronek zaczęłam zamawiać całkiem inne pędzle.Głównie miały zdobić moją toaletkę swoim przepięknym wyglądem.Mam ich już naprawdę dużo.Między innymi pędzle rybki, jednorożce, marmurowe itd.Mogłabym trochę o nich opowiadać, większość się u mnie sprawdza świetnie przy robieniu makijaży, ale są też takie, które nie do końca mi się spodobały.Pomimo to, nadal zamawiam kolejne.Uwielbiam ich wygląd, cały czas wychodzą coraz piękniejsze.Jakiś czas temu doszły do mnie 3 urocze zestawy, które dzisiaj Wam pokażę.Dodatkowo do zamówienia dorzuciłam sztuczne rzęsy.




Zamówiłam dwa takie same zestawy.Różnią się tylko kolorami.Są mega urocze i malutkie.Będą idealne na wyjazdy.Ich trzonki są całkiem inne od tych, które wcześniej zamawiałam.Pierwsze mają włosie ombre biało-ciemnoróżowe i białe trzonki.Drugie mają włosie ombre różowo-białe i trzonki w kolorze różowym, niebieskim i złotym.Każdy zestaw zawiera 5 pędzli.Pierwszy jest do pudru i sprawdza się świetnie.Drugi i trzeci mogą być do korektora.Trzeci może posłużyć też do nakładania cieni na powieki.Czwarty i piąty są najmniejsze i mogą być dobre do nałożenia cienia w wewnętrznym kąciku albo do nakładania pomadek.Włosie jest bardzo miękkie, miło się z nimi pracuje.Najbardziej spodobały mi się drugie, ze względu na piękne kolory trzonków.
Pierwsze do kupienia TUTAJ, drugie TUTAJ.



Kolejne pędzle są całkiem inne od poprzednich.Zestaw zawiera 6 pędzli do makijażu oczu.Niesamowicie podobają mi się ich trzonki.Wygląda to trochę jak jakaś folia.Włosie jest dwukolorowe i miękkie.Pierwszego pędzelka nie używam, drugim, czwartym i ostatnim nakładam cienie, przedostatnim rozcieram cienie a trzeci używam do brwi.Ten do brwi miło mnie zaskoczył.Nie jest tak dobry jak ten z Hakuro, ale jak gdzieś mi zginie ten z Hakuro, to nakładam pomadę i cienie tym.Cały zestaw jak najbardziej na plus.
Do kupienia TUTAJ.


Od jakiegoś czasu mam ochotę robić różne makijaże.W końcu jakoś nauczyłam się przyklejać sztuczne rzęsy.Nie jest idealnie, ale mam nadzieję, że będzie lepiej.Tych rzęs jeszcze nie zakładałam, ale w opakowaniu wyglądają świetnie.Jutro postaram się zrobić jakiś makijaż i je założyć.
Do kupienia TUTAJ.
Udostępnij

poniedziałek, 23 października 2017

Makeup Revolution Flawless 3 Resurrection.

Moja kolekcja kosmetyków z Makeup Revolution nieustannie się powiększa.Osoby, które mnie znają doskonale wiedzą, że uwielbiam produkty tej firmy.Świadczy o tym między innymi osobna szuflada przeznaczona tylko i wyłącznie do tych kosmetyków .W moich zbiorach znajdziecie kilkanaście palet, ale praktycznie wszystkie są z Makeup Revolution.O czymś musi to świadczyć, prawda?Kosmetyki z tej firmy są bardzo dobrej jakości i można je kupić w drogeriach internetowych w przystępnych cenach.Od jakiegoś czasu testuję paletę Flawless 3 Resurrection, która jest już od dawna dostępna w sklepach.Niedawno wyszła kolejna-Flawless 4, której niestety nie mam, ale Flawless 3 zrobiła na mnie ogromne wrażenie, więc z pewnością kiedyś skuszę się na kolejną.



Paleta wygląda niezwykle elegancko.Uwielbiam złote akcenty, a tutaj praktycznie całe opakowanie jest w tym kolorze.
Zachwycona jej opakowaniem, w końcu ją otworzyłam  i zakochałam się!
W środku znajduje się duże lusterko i 32 cienie.Dla mnie ogromnym plusem jest lusterko, które jest naprawdę dobrej jakości.Cieszę się, że producenci dołączają je do palet, ponieważ o wiele wygodniej jest mi malować się z lustrem dołączonym do palety niż zwykłym.



W palecie znajdują się zarówno cienie matowe jak i kilka błyszczących.Mamy tutaj beże, brązy, odcienie złota, rudości czy różu.Są one w ciepłej tonacji.Kolorystycznie wszystko ze sobą idealnie współgra.Dla mnie takie połączenie kolorów jest świetne.


















Pigmentacja cieni jest bardzo dobra.Jedynie najjaśniejsze odcienie są mniej napigmentowane.Na powiekach wyglądają niesamowicie.Osobiście najbardziej używam odcieni różu, złota i rudości.Paleta jest używana przeze mnie praktycznie codziennie.Już dawno nie miałam tak dobrej jakościowo i idealnie dobranej kolorystycznie palety.Konsystencja cieni jest trochę sucha, ale miło się z nimi pracuje na powiekach.Dobrze się blendują i nie bledną po paru godzinach.Nie tworzą plam, ale potrafią się trochę osypać.Makijaż oczu jest w stanie nienaruszonym cały dzień.Błyszczące cienie lubię nałożyć też na mokro, dzięki czemu są jeszcze bardziej napigmentowane.Wykonałam już nimi sporo makijaży, parę widziałyście na instagramie.
Za paletę płacimy 30-40 zł w zależności od sklepu.Wychodzi niecałą złotówkę za cień, czyli niewiele.Kolorów jest tak dużo, że można się z nią długo bawić.Będzie dobra do stworzenia makijaży codziennych i wieczorowych.Brakuje w niej tylko czerni, ale mam dużo palet, które posiadają taki cień, więc mnie to nie przeszkadza.Ja sobie przyciemniam makijaż najciemniejszym brązem.

Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.