Szyfonowe sukienki z długim rękawem z Zaful.com.

Cześć:)
Dzisiaj mam dla Was kolejną propozycje sukienek.Tym razem będą to sukienki szyfonowe z długim rękawem( long sleeve chiffon dress)z Zaful.Chciałam sobie zamówić którąś, ale niestety nie ma mojego rozmiaru.Niedługo na blogu pojawi się dużo nowości:)


Pierwszą sukienkę widziałam już jakiś czas temu na stronie.Podoba mi się bardzo.Jest elegancka, ale można też ją nosić na co dzień.Został tylko rozmiar XL, więc byłaby na mnie za duża.Może któraś z Was się na nią skusi:)
Do kupienia TUTAJ.


Tradycyjnie już u mnie możecie zobaczyć coś w kolorze pudrowego różu.Mam dużo ubrań w tym kolorze.Sukienka spodobała mi się, ponieważ ma taki dekolt jaki lubię.Posiada białe akcenty w postaci kwiatków.Został tylko rozmiar S, a ja noszę M.
Do kupienia TUTAJ.


Spodobała mi się również taka zwykła sukienka.Jest niebieska z kwiatkami.Lubię takie luźne ubrania, więc na pewno by mi się spodobała, ale niestety został bardzo duży rozmiar.
Do kupienia TUTAJ.

Cienki pędzelek do zdobień BQAN z BornPrettyStore.

Cześć:)
Jakiś czas temu zepsułam przez przypadek mój ulubiony pędzelek do zdobień.Po paru dniach przyszedł do mnie podobny z Born Pretty Store, dzięki temu mogłam dalej ćwiczyć na wzornikach.
Tym razem zdecydowałam się na firmę BQAN.


Pędzelek wyglądałby prosto i najzwyklej, gdyby nie fakt, że ma w środku kryształki.Podoba mi się to.W kuferku mam podobny tylko z kuleczkami, ale trochę go zepsułam i nie jest tak dobry jak kiedyś.Pędzelek jest czarny, posiada zamykanie, dzięki któremu nie jesteśmy w stanie go zepsuć.





Pędzelek możecie znaleźć na stronie bornprettystore.com, a dokładnie TUTAJ.Są dostępne dwie długości włosia.Ja wybrałam 7mm, ale jest również 9mm, być może w sklepie znajdziecie też inne wersje.Praca z nim to czysta przyjemność!Robi świetne linie, idealnie się sprawdzi przy malutkich wzorkach, jednak potrzebujemy dobrego produktu, najlepiej średnio gęstego.Daje sobie radę zarówno z hybrydami jak i żelami.Kosztuje coś około 16 zł, więc niewiele.Możecie go również znaleźć na Aliexpress.


Do góry możecie zobaczyć jakie wzorki zrobiłam korzystając z tego pędzla.Nadal się uczę, jest coraz lepiej, ale i tak chcę przejść się na jakiś kurs, ponieważ chciałabym umieć lepiej wszystko robić :)

Czarne sukienki bez ramion z Rosegal.

Cześć:)
Od zawsze podobał mi się czarny kolor.Nigdy nie kojarzył mi się źle i dobrze się w nim czułam.Praktycznie moje wszystkie ubrania były w tym kolorze.Później zaczęłam eksperymentować z kolorami i w mojej szafie pojawiało się dużo kolorowych ubrań.Polubiłam je tak samo jak czerń.
Dzisiaj pokażę Wam cztery czarne sukienki bez ramion(off shoulder black dress) z Rosegal.Zdecydowałam się na ten kolor, ponieważ mam w tym kolorze najwięcej sukienek w swojej szafie :)


Pierwsza sukienka jest bardzo elegancka.Jest bez ramion i ma długie rękawy,Podoba mi się, że przylega do ciała.Gdybym miała taką figurę jak modelką, na pewno trafiłaby do mojego koszyka.
Do kupienia TUTAJ.


Kolejna czarna sukienka bez ramion(off shoulder black dress).Mam identyczną białą z tego sklepu i bardzo ją lubię.Świetnie się prezentuje i jest dobrze wykonana.Myślę nad zakupem czarnej i jeszcze innego koloru.
Do kupienia TUTAJ.


Nie mogło zabraknąć koronki.Uwielbiam ją i nic na to już nie poradzę.Praktycznie wszystko co z koronki mi się podoba.Sukienka ma parę warstw materiału, więc powinna nie prześwitywać.
Do kupienia TUTAJ.

Ombre na paznokciach i kwiatek.Żele Canni.

Hej:)
Dzisiaj mam dla Was kolejny post paznokciowy.Zrobiłam sobie hybrydy chińskimi żelami/hybrydami Canni.Paznokcie mam przedłużone żelem Silcare, ponieważ moje są strasznie krótkie.Postanowiłam zrobić ombre i namalować na jednym paznokciu kwiatka.Całość mam już ponad tydzień, niedługo zrobię kolejne :)





Na początek przedłużyłam paznokcie.Następnie nałożyłam dwie warstwy żelu Canni o numerze 510 na połowę paznokcia, a na drugą połowę o numerze 530.Każdą warstwę cieniowałam z drugim kolorem pędzelkiem do ombre z Aliexpress.Na jednym paznokciu namalowałam kwiatka.Użyłam w tym celu koloru 531, 501, 530 oraz czarnego lakieru hybrydowego.Całość pokryłam topem NC Nails Company. 

Jak pozbyłam się łupieżu?Domowe sposoby i szampon Zoxin Med.

Cześć:)
Dzisiaj opowiem Wam trochę o mojej walce z łupieżem.Tak naprawdę z tym problemem borykałam się parę lat.Wszystko zaczęło się w gimnazjum, kiedy to kompletnie nie interesowałam się pielęgnacją włosów.Praktycznie zawsze używałam tylko szamponu Head & Shoulders, co odbijało się na mojej kondycji włosów.Szampon jest mocno oczyszczający, przez co przesuszał moje włosy.Pomagał mi, ale nie w 100%.Łupież pojawiał się dosyć często, ale bywały dni w których go nie było.Przez parę lat jakoś sobie radziłam i ciągle używałam szamponów z tej firmy, zmieniając tylko rodzaj.W końcu nastał ten dzień, w którym chciałam coś zmienić.Zaczęłam czytać dużo postów na blogach i  stwierdziłam, że ja też mogę mieć takie ładne włosy.Zaczęło się od masek i olejowania włosów, a skończyło na masie produktów do pielęgnacji włosów.Zapraszam Was do dalszej części wpisu, tam wszystko opowiem o łupieżu.



Co może powodować łupież?

Czynników jest tak naprawdę wiele.Może być to m.in. osłabienie organizmu, zła dieta, zaburzenia hormonalne, stres, nadmierne używanie produktów do stylizacji włosów czy złe oczyszczanie skóry głowy, źle dobrane kosmetyki itd.

Jak pozbyłam się łupieżu?
Zaczęło się od nawilżania skóry głowy.W tym celu używałam oleju rycynowego.Przed każdym myciem włosów, nakładałam na 30 min olejek rycynowy na skórę głowy, wykonując przy tym masaż.Po tym czasie należało bardzo dobrze zmyć olej, ponieważ jest on ciężki i włosy mogą wyglądać jak tłuste.Olej ma ciężką konsystencje i słabo się go nakłada, więc  raz na jakiś czas rozcieńczałam go z innym olejem.W ten sposób pozbywałam się łupieżu na parę dni.Dlaczego na parę?Ponieważ po około 3 dniach moja skóra głowy szybko się przesuszała i musiałam znów myć włosy, pomimo, że nie były przetłuszczone i wyglądały bardzo ładnie.Łupież wracał, ale w małym stopniu.Po paru miesiącach ciągłego nawilżania w końcu pozbyłam się go praktycznie całego.Moje szczęście trwało krótko.Łupież wrócił i to w tak dużym stopniu, jeszcze tak źle nie było.Spowodowała to woda brzozowa z Isany, która bardzo mocno przesuszyła moją skórę i wywołała niesamowicie duży łupież.Wszędzie były białe płaty, olejek rycynowy nie radził sobie już tak dobrze jak wcześniej.Szukałam kolejnych sposobów.Postanowiłam wypróbować szampon na łupież i to był strzał w 10!Nic tak mi nie pomogło w tak szybkim czasie.Już po pierwszym razie zauważyłam znaczną poprawę.Mowa tutaj o moim ulubieńcu szamponie Zoxin med.


Szampon Zoxin med zamówiłam z apteki internetowej i zapłaciłam za niego około 16 zł.Jego pojemność to 100 ml.Konsystencja jest lejąca, w kolorze jasnego różu.Dostępna jest również pojemność 60 ml oraz saszetki.


Produkt leczniczy Zoxin-med jest wskazany w profilaktyce i leczeniu miejscowym zakażeń grzybiczych skóry, wywołanych przez drożdżaki z rodzaju Malassezia:
-w łupieży skóry głowy;
-w łojotokowym zapaleniu skóry;
-w łupieżu pstrym.

Zoxin-med leczy miejscowe zakażenie grzybicze skóry wywołane nie tylko przez drożdżaki z rodzaju Malassezia oraz łojotokowe zapalenie skóry.
Zoxin-med zawiera ketokonazol – substancję czynną, która wykazuje działanie przeciwgrzybiczne, działa m.in. na drożdżaki z rodzaju Malassezia.
Mechanizm działania ketokonazolu polega na oddziaływaniu na błonę komórkową grzyba, co powoduje zmianę jego przepuszczalności i prowadzi do obumarcia komórki. Dzięki temu liczba grzybów ulega znacznemu zmniejszeniu.



Szampon nakładałam na 3 minuty, po tym czasie zmywałam.Aby nie pogorszył się stan Waszych włosów, przed myciem nałóżcie olej na długość lub odżywkę, aby zabezpieczyć włosy przed przesuszeniem.Szamponu używałam co 2-3 dni.Po dwóch tygodniach łupież całkowicie zniknął i jak na razie nie powrócił.Ja jestem nim zachwycona, na razie go odstawiłam, ale planuje używać chociaż raz na jakiś czas.
Jak dla mnie numer 1, bardzo Wam go polecam.Jeśli jednak ten szampon Wam nie pomaga możecie skorzystać z innych sposobów.

Warto zacząć od nawilżania skóry głowy i masażu.Jeżeli to Wam pomoże, to super, jeżeli nie, to nie poddawajcie się :)

Inne sposoby na pozbycie się łupieżu:

Maseczka z jajka
Należy ubić jedno jajko, do tego dodać żółtko i wymieszać.Maseczkę nałożyć na skórę głowy na 15-30 min.Po tym czasie zmyć.

Jogurt naturalny
Możemy używać go jako odżywkę.Należy nałożyć go na skórę głowy i włosy.Zmyć po godzinie.

Olej rycynowy
Mój ulubiony sposób.Olejek nanieść na skórę głowy.Spłukać po około 30 minutach.

Czosnek
 Rozgniatamy dwa ząbki czosnku i mieszamy je z ciepłą wodą.Po 5 minutach zmywamy, czosnek powoduje brzydki zapach, więc można delikatnie umyć włosy.Zabiegu nie można wykonywać częściej niż raz w tygodniu.

Cytryna
Z połówki cytryny wykonujemy masaż skóry głowy.Pozostawiamy na 15 minut.





Żółta, koronkowa sukienka-Zaful.com

Cześć:)
Zapraszam Was dzisiaj na przegląd fajnych sukienek z Zaful.Jak już wiecie, bardzo lubię tam zamawiać.Znalazłam parę fajnych sukienek, które chciałabym Wam pokazać.


Na początek żółta koronkowa sukienka(yellow lace dress).Nie jest to typowo żółty, raczej musztardowy.Nie przepadam za takimi odcieniami, choć ta wpadła mi w oko.Bardzo podobają mi się wstawki koronki.Z takiego materiału mam już jedną sukienkę i bardzo ją lubię.
Do kupienia TUTAJ.


Kolejna żółta sukienka(yellow lace dress).Wybrałam ją głównie ze względu na sznureczki, które uwielbiam.Mam bardzo dużo ubrań z takimi sznureczkami i wyglądają super.Sukienka jest prosta, co osobiście bardzo mi odpowiada.
Do kupienia TUTAJ.




Biała sukienka z rękawami(white dress with sleeves) spodobała mi się od razu.Góra jest przepiękna!Uwielbiam koronki.Dół jest również piękny, ale wolałabym, żeby nie było tych długich dziur.Ze względu na wysoki wzrost, nie mogę sobie pozwolić na takie sukienki.
Do kupienia TUTAJ.


Już ostatnia biała sukienka z rękawami(white dress with sleeves).Jest cudowna!Inna od wszystkich.Wszyte są w nią cekiny.Taki efekt podoba mi się.Na pewno wewnętrzna część byłaby na mnie za krótka.Mam nadzieję, że będą także dłuższe.
Do kupienia TUTAJ.


Ze sklepu Zaful wybrałam tylko 4 sukienki z dwóch kategorii.Co jakiś czas postaram dodawać się takie posty.

Pędzle do żelu i sondy z Born Pretty Store.

Cześć:)
Od paru miesięcy przedłużam paznokcie żelami.Jest to dla mnie o wiele wygodniejsze niż używanie Semilac Hard lub innych baz do przedłużania.Paznokcie przedłużone żelem nie miękną pod wpływem ciepła i są wytrzymałe.W sklepie Born Pretty Store znalazłam zestaw 5 pędzli do nakładania żeli.Przetestowałam je i dzisiaj mogę Wam trochę o nich opowiedzieć.


 Długo szukałam dobrych pędzli do nakładania żelu.Moimi poprzednimi ciężko dojeżdżało mi się do skórek.Trochę musiałam się namęczyć, aby ich nie zalać.Z tymi nie ma takiego problemu.Świetnie mi się z nimi pracuje a dodatkowo są praktyczne, bo posiadają z drugiej strony końcówkę kulkę do robienia kropek i wzorków.


Pędzle przyszły zapakowane w miękkie etui, na zdjęciu go nie uchwyciłam.
W zestawie znajduje się 5 pędzli.Jego koszt to 3,69$ i jest dostępny TUTAJ.


Niebieski i zielony mają prawie identyczną długość włosia.To właśnie ich używam najczęściej do nakładania żeli.Świetnie sprawdzają się przy skórkach.


Ten pędzelek ma najmniejsze włosie.Na zdjęciu jest umyty, więc trochę się rozłożył.Lubię go używać do nakładania żeli i robienia wzorków.


Dwa ostatnie pędzelki są już większe od poprzednich.Używam ich raczej rzadko, bo wolę mniejsze, ale równie dobrze mi się z nimi pracuje.



Trzy pędzelki: różowy, pomarańczowy i biały mają identyczną końcówkę.Można nią zrobić malutkie kropeczki lub wzorki.



Niebieski ma największą kuleczkę, zielony najmniejszą.Zarówno jeden jak i drugi sprawdza się u mnie bardzo dobrze.

Pędzelki sprawdzają się u mnie świetnie.Nie widzę sensu wydawania 100 zł na jeden pędzelek do żelu, jeśli w tym zestawie otrzymujemy 5 i końcówki kuleczki za około 16 zł.
Pędzle myje topem hybrydowym, aby nie zepsuć włosia.

Brokatowe paznokcie- Sophin 361 i 367.

Cześć:)
Jak już wiecie jestem miłośniczką hybryd.Robię je regularnie, ale ważna jest też przerwa od nich.Zazwyczaj trwa to u mnie od paru dni do nawet miesiąca, aby moja płytka trochę odpoczęła.Na blogu Izy udało mi się wygrać lakiery marki Sophin.Zawsze chciałam je przetestować, więc teraz mam możliwość.Wczoraj doszła do mnie przesyłka.Znalazłam w niej dodatkowy lakier i preparat do usuwania skórek, który niestety przyszedł cały rozbity i nadawał się jedynie do kosza.

Wczoraj usunęłam hybrydę z paznokci, został mi żel, który uzupełnię za parę dni, więc płytka jest trochę nierówna, co widać lekko przy skórkach.






Nałożyłam dwie warstwy kolorku 361, a następnie jedną warstwę koloru 367.
Kolorek 367 jest przepiękny!Zmienił kolor mojego podkładowego lakieru na ciemniejszy.Ma śliczne drobinki, które pięknie wyglądają na paznokciach!
Jestem zachwycona efektem jaki uzyskałam.Uwielbiam takie brokaciki.Mam nadzieję, że wyjdą kiedyś takie lakiery hybrydowe:)


Ulubieńcy maja- Zoxin-med, Victoria Vynn, Alterra, F&F.

Cześć:)
Jak co miesiąc pojawiają się u mnie posty o ulubieńcach.Takie posty jak i denko są bardzo miło odbierane.W poprzednim miesiącu znalazłam 4 perełki, o których Wam dzisiaj opowiem.



Zoxin-med szampon leczniczy przeciwłupieżowy.
Szampon zamówiłam z drogerii internetowej i zapłaciłam za niego ponad 15 zł.Opakowanie zawiera 100 ml produktu.Problem z łupieżem miałam przez wodę brzozową, o której Wam już pisałam.Szampon nakładałam na 3 minuty, po tym czasie zmywałam.Aby nie pogorszył się stan Waszych włosów, przed myciem nałóżcie olej na długość lub odżywkę, aby zabezpieczyć włosy przed przesuszeniem.Szamponu używałam co 2-3 dni.Dzięki niemu pozbyłam się łupieżu, z którym tak długo się męczyłam.Teraz używam go raz na jakiś czas.Bardzo Wam go polecam, warto spróbować!


Victoria Vynn Pure Creamy Hybrid lakier hybrydowy w odcieniu 087.
Lakierów hybrydowych z tej firmy nie mam długo.Ten kolor mnie zachwycił, uwielbiam miętowe paznokcie.Świetnie nadaje się na lato.Wystarczą dwie cienkie warstwy, aby całkowicie pokryć płytkę.Lakier utrzymuje się aż do zdjęcia manicure.


Alterra Gesichtsol Bio - Granatapfel olejek do twarzy z granatem.
Olejek kupiłam na promocji w Rossmannie, w cenie regularnej kosztuje 10,99 zł.Używam go już miesiąc i zostało mi bardzo dużo produktu, jest wydajny.Codziennie wieczorem nakładam olejek na twarz.Nie jestem fanką takich produktów, nie lubię się świecić i mieć tłustą twarz.Zawsze unikałam olejków, jednak dałam mu szansę.Spisuję się świetnie.Rano budzę się z niesamowicie gładką i nawilżoną skórą.Nadaje się na podrażnioną skórę, wtedy przynosi ulgę.Olejek posiada pompkę, bardzo lubię takie rozwiązanie.Zapach jest owocowy, czyli typowo mój.Świetnie pachnie, głównie dlatego go kupiłam.


F&F wosk zapachowy.
Wosk kupiłam w Tesco za 1,99 zł.Jego zapach to jabłko i dziki bez.Nie oczekiwałam od niego za wiele, bo jest sporo tańszy niż znane woski z YC.Miło się zaskoczyłam, bo wosk jest rewelacyjny.Zapach po odpaleniu jak i w opakowaniu jest niesamowity.Można palić go parę razy.Jak dla mnie jeszcze lepszy i wydajniejszy od YC.


Zakupy internetowe-Gamiss.com.

Hej :)
Parę razy w miesiącu przychodzą do mnie zamówienia z chińskich sklepów.Tym razem pokażę Wam zamówienie z Gamiss.com.Zamówiłam parę fajnych rzeczy.Na paczkę czekałam około 15 dni.Lubię zamawiać na tego typu stronach, bo można znaleźć świetne rzeczy w niższych cenach niż u nas.


Kosmetyczka kuferek jest do kupienia TUTAJ.Nigdy na tego typu stronach nie zwracałam na nią uwagi, ale tym razem była w przecenie, więc postanowiłam sprawdzić czy w rzeczywistości będzie wyglądała ładnie.Cieszę się, że ją zamówiłam bo jest piękna!Ma śliczny różowy kolorek z kokardką na dole.Otwierana jest na zamek, w środku jest z materiału z motywem kwiatów.Ma też lusterko, z którego naprawdę coś widać i nawet da się pomalować.

Nie mogło zabraknąć u mnie kwiatków, które dostępne są TUTAJ.Spodziewałam się, że będą trochę większe, ale przyszły malutkie.Wyglądają bardzo ładnie, świetnie prezentują się w małym wazoniku na toaletce.


Skusiłam się na zestaw torebek w kolorze jasnego różu.Na zdjęciach w sklepie wyglądały świetnie, w rzeczywistości już nie aż tak mocno.Najbardziej mnie interesowała największa torebka.Jest ładna, można ją nosić również z paskiem, który był dołączony małej torebki.Mała torebka jest jakaś dziwna, nie układa się dobrze, ma dziwny kształt.Być może wszystko będzie wyglądało dobrze, gdy włożę coś do środka.W zestawie znajduje się także portfel lub etui na telefon i etui na karty.Najabrdziej przeszkadza mi napis na dwóch torebkach, ale będę je nosiła druga stroną.Zestaw jest aktualnie w promocji za niecałe 10$, możecie go kupić TUTAJ.


Strój kąpielowy kupiłam ze względu na bardzo ładny kolor.Kosztował tylko 2,99$.Za taką cenę spodziewałam się czegoś słabego, a strój prezentuje się bardzo ładnie.Wzięłam rozmiar L i jest dobry.
Do kupienia TUTAJ.


Najlepsze zostawiłam na koniec.Tak, wiem kolejny strój kąpielowy.Jest świetnie wykonany.Pięknie prezentuje się na ciele.Najlepszy ze wszystkich chińskich jakie zamawiałam.Wzięłam rozmiar L i jest idealny.
Do kupienia TUTAJ.

Denko:Zużycia z kwietnia i maja.

Cześć:)
Pora na podsumowanie zużyć z ostatnich dwóch miesięcy.Oczywiście są też kosmetyki, które były używane wcześniej i do nich wróciłam w tym miesiącu,Nie wszystko jest zaczęte i skończone w te dwa miesiące.Bardzo dużo lakierów hybrydowych wyrzuciłam, w ich miejsce weszły z innej firmy..



Lakiery hybrydowe.Króluje tutaj marka Semilac, od której zaczynałam swoją przygodę z hybrydami.
Niestety, ale od jakiegoś roku zaczęły mnie te lakiery denerwować.Ciągle bąbelkowały, nic nie pomagało.Manicure później nie wyglądał dobrze z takimi bąbelkami.Nie wiem czy zostało coś zmienione, ale ja już się poddałam i staram się wszystkie wykończyć.

Semilac Hardi Clear kupowałam bardzo często.Szybko się kończył i pod wpływem ciepłej wody miękły paznokcie.Przerzuciłam się na żel.
Nie kupię ponownie.

Semilac 130 Sleeping Beauty, 003 Sweet Pink, 032 Biscuit to najpiękniejsze kolorki z tej firmy.Bardzo je lubiłam i to były kolory, które już mam od bardzo dawna i nie bąbelkują.Nie wiem jak jest teraz, ale wolę spróbować podobne kolory z innych firm.Może kiedyś jeszcze spróbuję, na razie nie dam im kolejnej szansy.
Nie kupię ponownie.

Semilac TOP był dobry.Miałam takich buteleczek bardzo dużo, wszystkie już wykończyłam.Nie kupię go tylko ze względu na to, że przechodzę na inną firmę.
Nie kupię ponownie.

Jeśli chodzi o lakiery hybrydowe marki Semilac, to wiem, że jest bardzo dużo osób, które je uwielbia i ja to rozumiem.Każdy ma swoje zdanie, jak dla mnie coś musiało się zmienić, że z nowszymi gorzej mi się pracowało.Kolorki mają obłędne, może kiedyś jeszcze spróbuję, na razie dam szanse innym firmom.

Cosmetics Zone odcień 004 Pink Pudding to piękny, jasny róż.Ma gorsze krycie niż Semilac, ale nie bąbelkuje.Dobrze mi się z nim pracuje.Ten kolor wymaga około 3-4 warstw.
Kupię ponownie.

Neess Hard Base to baza idealna do przedłużania paznokcia.Na pewno jest lepsza od Semilaca, bo paznokcie tak mocno nie miękną, ale nie jest to aż tak dobry efekt, jaki możemy uzyskać żelem.Może kiedyś wrócę do tego produktu.
Nie wiem czy kupię.



Fa kremowy żel pod prysznic Almond był dla mnie miłą niespodzianką.Żelu z tej firmy chyba wcześniej nie miałam, a ten swoim zapachem pobił wszystkie.Skóra pachnie po nim parę godzin.Kremowa konsystencja sprawia, że lekko nawilża moją skórę.
Kupię ponownie.

Żel pod prysznic Isana Keep Cool polubiłam od pierwszego użycia.Uwielbiam owocowe zapachy i piękne opakowania, taki też jest ten żel.Opakowanie jest mega urocze, a zapach obłędny!Dobrze odświeża i nie wysusza.
Kupię ponownie.

Żele Balea są mi bliskie, tutaj mam wersję Himbeere & Zitronengras.Miałam ich dosyć dużo i już praktycznie nie mam żadnego.Kupuję je dla świetnego zapachu, każdy jest inny, najbardziej lubię owocowe.Ten przepięknie pachnie głównie malinami.Nie wysusza mojej skóry i dobrze myje.
Kupię ponownie.

AA kremowy żel do mycia ciała bardzo mnie rozczarował.Miał fatalny zapach.Spodziewałam się lekkiego nawilżenia, a wysuszył moją skórę.
Nie kupię ponownie.

Yves Rocher miniaturka żelu pod prysznic, którą wykończyłam już bardzo dawno temu.Taka mała pojemność będzie fajna na wyjazdy.Zapach nie przypadł mi do gustu.Nie wysuszył mojej skóry.
Nie kupię ponownie.



Bania Agafii cukrowy peeling do ciała niestety rozczarował mnie bardzo mocno.Uwielbiam produkty z tej firmy, ale niestety ten nie zdał egzaminu.Peeling jest bardzo słaby, wolę mocniejsze np. z Farmony.Nie zauważyłam żadnego nawilżenia czy wygładzenia.
Nie kupię ponownie.

Anovia balsam do ciała mam już od dawna.Wykończyłam, ale szału nie było.Całkiem dobrze nawilżał, ale brakowało mi w nim ładnego zapachu.
Nie kupię ponownie.

Ziaja liście zielonej oliwki peeling drobnoziarnisty kupiłam z myślą o stosowaniu na twarz.Tam się kompletnie u mnie nie sprawdzał.Zapach bardzo słaby, nie widziałam żadnego efektu.Znam o wiele lepsze peelingi.Zużyłam go do ciała, ale jest tak drobnoziarnisty, że nie zauważyłam żadnego efektu.
Nie kupię ponownie.


Krem do rąk Oriflame dostałam na spotkaniu.Zapach nie jest mój, nie lubię cynamonu, a tak mocno go wyczuwałam,  że nie dałam rady dłużej go testować.Wykończyły go moje siostrzenice.Ja użyłam parę razy.
Nie kupię ponownie.

BeBeauty odmładzający krem do rąk kupiłam w Biedronce za parę złotych.Krem bardzo dobrze nawilża, ale pozostawia tłustą warstwę.Zapachu dokładnie nie pamiętam, ale wydaje mi się, że był delikatny.Opakowanie starczyło na długi czas testowania.Ja do niego nie wrócę, bo wolę owocowe zapachy.
Nie kupię ponownie.

Krem do rąk Avon kupiłam dawno temu.Czekał w kolejce na testowanie.Zapach ma delikatny, kwiatowy.Lubiłam go używać, szybko się wchłaniał.Fajnie nawilżał, na pewno wrócę do niego.
Kupię ponownie.

Synergen krem do rąk kupiłam w Rossmannie za parę złotych.Opakowanie bardzo mi się spodobało, jest idealne do torebki.Zapach typowo mój, delikatny, ale wyczuwalny.Dobrze nawilżał.
Kupię ponownie.


Płyn micelarny Garniera 3w1 pobił moje wszystkie  poprzednie płyny.Świetnie zmywa makijaż.Starcza na długo, nie kosztuje wiele.Nie podrażnia i nie piecze jak wleci do oczu.
Kupię ponownie.

Rival de Loop peeling do twarzy kupuje za każdym razem jak mi się skończy.Kosztuje parę złotych i jest dostępny w Rossmannie.Zapach ma jak dla mnie przyjemny.Świetnie mi się go używa, nie ma zbyt mocnego ścierania, ale świetnie wygładza moją twarz.
Kupie ponownie.

Maseczka czekoladowa z Avonu była kiedyś w moich ulubieńcach, wszystko zmieniło się po paru miesiącach używania.Tak naprawdę nie mam nic jej do zarzucenia, bo świetnie nawilża moją twarz i ładnie  pachnie, ale zapach już mi się "przejadł" i nie jestem w stanie jej dalej używać.Nie wykończyła całej, zostało na parę użyć.
Nie wiem czy kupię.

Krem masło kakaowe firmy Ziaja miałam już jakiś czas temu, później kupiłam kolejne opakowanie.Zdążyłam użyć parę razy, później o nim zapomniałam i się przeterminował.
Nie wiem czy kupię.



Pastę do zębów firmy BlanX dostałam na spotkaniu.W sumie tylko jedna mnie bardziej zaciekawiła z tej firmy, reszta jest dobra, ale znam lepsze pasty.
Nie kupię ponownie.

Antyperspirant bloker z firmy Ziaja kupuje za każdym razem kiedy mi się skończy.Na początku na mnie działa, a później nic nie daje.Zostało mi około pół opakowania i wyrzucam.Zastanawiam się czy będę go kupowała, nie wiem od czego to zależy, być może po codziennym używaniu przyzwyczaja się i nie działa później.Nie należy używać go po depilacji bo szczypie okropnie.
Nie wiem czy kupię ponownie.

Dezodorant Rexona sexy bouquet ma śliczny zapach.Lubiłam go używać, fajnie na mnie działa.Ogólnie lubię dezodoranty z tej firmy.
Kupię ponownie.

Clotrimazolum GSK kupuje w Aptece za parę złotych.Pomaga mi pozbyć się ciemnych plamek z ciała.Bardzo go lubię.
Kupię ponownie.


Suchy szampon z Isany dostępny jest w Rossmannie za około 8 zł.To jest jedyny suchy szampon, który się u mnie sprawdził z tej firmy.Świetnie odświeża moje włosy i nie pozostawia białego proszku na włosach.
Kupię ponownie.

Natural World Morocco Argan Oil olejek do włosów zamówiłam na ezebra.pl.Zapłaciłam za niego 5 zł.Jest świetny.Cudownie nawilża moje włosy, świetnie zabezpiecza końcówki a na dodatek ma piękny zapach!
Kupię ponownie.


Maseczka do twarzy Bioaqua kupiona na Aliexpress za około 2 zł.Bardzo ją lubię, świetnie nawilża moją skórę.Nie wiem czy wrócę, bo to w końcu produkt z Chin.
Nie wiem czy kupię ponownie.

Rival de Loop maseczka Pure Skin do twarzy.Kupiona za ponad 2 zł jak się nie mylę w Rossmannie.Fajnie wygładziła i lekko nawilżyła moją skórę.
Kupię ponownie.

Pepco chusteczki nawilżające kupione za 1,50 zł.Nie pamiętam jaki dokładnie miały zapach.Fajne do torebki.
Kupię ponownie.

Podgrzewacze Bolsius miały bardzo delikatny zapach.Wyczuwalny był tylko w moim pokoju.
Nie wiem czy kupię ponownie.

Mydełko L'OCCITANE używałam do mycia pędzli i świetnie się w tej roli sprawdzało.Usuwało wszystko.Cena odstrasza, znam bardzo tanie mydło, które równie dobrze sprawdza się do mycia pędzli, więc nie warto przepłacać.
Nie kupię ponownie.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka