Rozświetlacze w mojej kosmetyczce pojawiły się dopiero ponad rok temu.Nigdy wcześniej ich nie używałam, chociaż miałam jeden.Zawsze uważałam, że tworzą one na mojej skórze bardzo brzydki blask i świecę się jak kula dyskotekowa.Zmieniłam zdanie, kiedy zaczęły przychodzić do mnie nowe rozświetlacze, to właśnie wtedy odkryłam, jak pięknie może ten kosmetyk wyglądać na skórze.Od bardzo długiego czasu testuję przepiękną paletę trzech rozświetlaczy od Makeup Revolution.W końcu przyszedł czas, aby Wam ją przedstawić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeuprevolution. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makeuprevolution. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 czerwca 2018
czwartek, 26 kwietnia 2018
czwartek, 5 kwietnia 2018
Makeup Revolution Vivid Baked Bronzer Ready To Go wypiekany bronzer do twarzy.
Cześć :)
Jak każda kobieta kochająca makijaż, uwielbiam testować nowości kosmetyczne.W moje ręce wpadł bronzer z firmy Makeup Revolution Vivid Baked Bronzer.Nie jest to nowość tej marki, ale w pewnym sensie jest to nowość dla mnie, a to dlatego, że bronzer nie jest matowy, a właśnie takich tylko używałam.Z ciekawości przeszłam do jego testowania już w ten sam dzień, a mam już go kilka miesięcy.Pewnie jesteście ciekawi, czy jest to kolejny kosmetyk z tej firmy, którego bardzo polubiłam, także zapraszam Was do dalszej części wpisu.
Jak każda kobieta kochająca makijaż, uwielbiam testować nowości kosmetyczne.W moje ręce wpadł bronzer z firmy Makeup Revolution Vivid Baked Bronzer.Nie jest to nowość tej marki, ale w pewnym sensie jest to nowość dla mnie, a to dlatego, że bronzer nie jest matowy, a właśnie takich tylko używałam.Z ciekawości przeszłam do jego testowania już w ten sam dzień, a mam już go kilka miesięcy.Pewnie jesteście ciekawi, czy jest to kolejny kosmetyk z tej firmy, którego bardzo polubiłam, także zapraszam Was do dalszej części wpisu.
poniedziałek, 15 stycznia 2018
Paleta kamuflaży Makeup Revolution Camouflage Corrector.
Cześć :)
Od paru miesięcy testuję ciekawą paletę z Makeup Revolution.Jest to moja ulubiona marka, dlatego testowanie nowych kosmetyków sprawia mi ogromną radość.W moje ręce wpadła paleta korektorów.Miałam już kiedyś dwie podobne palety, ale nie używałam ich i znalazły nowy "dom".Tym razem stwierdziłam, że w końcu chcę poznać bliżej kosmetyki, których wcześniej nie używałam, dlatego zaczęłam testowanie.Jeśli jesteście ze mną tutaj dłużej, na pewno wiecie, że bardzo rzadko nakładam podkład, dlatego nie było wtedy sensu używania kolorowych korektorów.Teraz widzę jaka jest różnica z korektorami a jaka bez.Używam ich całkiem często, ponieważ nadają się one także do makijaży codziennych.
Od paru miesięcy testuję ciekawą paletę z Makeup Revolution.Jest to moja ulubiona marka, dlatego testowanie nowych kosmetyków sprawia mi ogromną radość.W moje ręce wpadła paleta korektorów.Miałam już kiedyś dwie podobne palety, ale nie używałam ich i znalazły nowy "dom".Tym razem stwierdziłam, że w końcu chcę poznać bliżej kosmetyki, których wcześniej nie używałam, dlatego zaczęłam testowanie.Jeśli jesteście ze mną tutaj dłużej, na pewno wiecie, że bardzo rzadko nakładam podkład, dlatego nie było wtedy sensu używania kolorowych korektorów.Teraz widzę jaka jest różnica z korektorami a jaka bez.Używam ich całkiem często, ponieważ nadają się one także do makijaży codziennych.
piątek, 17 listopada 2017
Makeup Revolution Iconic Matte Lipstick, Rose Gold Lipstick.
Jestem wielką fanką pomadek.Kiedyś ciągle je kupowałam i zbierałam.Moja kolekcja nieustannie się zwiększała.Nadal je kupuję, ale już z rozwagą.Jak zauważę, że coś ciekawego wyszło na rynek i faktycznie mi się przyda, to wtedy mogę sobie na to pozwolić.Najbardziej zakochana jestem w matowych pomadkach.Mam ich większą część, ale też sporo błyszczących.Najczęściej używane są w organizerach na toaletce, reszta w szufladach.Od dłuższego czasu testuje dwie pomadki z Makeup Revolution.Mam już wyrobione zdanie o nich, pewnie jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły, dlatego już nie przedłużam :)
poniedziałek, 23 października 2017
Makeup Revolution Flawless 3 Resurrection.
Moja kolekcja kosmetyków z Makeup Revolution nieustannie się powiększa.Osoby, które mnie znają doskonale wiedzą, że uwielbiam produkty tej firmy.Świadczy o tym między innymi osobna szuflada przeznaczona tylko i wyłącznie do tych kosmetyków .W moich zbiorach znajdziecie kilkanaście palet, ale praktycznie wszystkie są z Makeup Revolution.O czymś musi to świadczyć, prawda?Kosmetyki z tej firmy są bardzo dobrej jakości i można je kupić w drogeriach internetowych w przystępnych cenach.Od jakiegoś czasu testuję paletę Flawless 3 Resurrection, która jest już od dawna dostępna w sklepach.Niedawno wyszła kolejna-Flawless 4, której niestety nie mam, ale Flawless 3 zrobiła na mnie ogromne wrażenie, więc z pewnością kiedyś skuszę się na kolejną.
Paleta wygląda niezwykle elegancko.Uwielbiam złote akcenty, a tutaj praktycznie całe opakowanie jest w tym kolorze.
Zachwycona jej opakowaniem, w końcu ją otworzyłam i zakochałam się!
W środku znajduje się duże lusterko i 32 cienie.Dla mnie ogromnym plusem jest lusterko, które jest naprawdę dobrej jakości.Cieszę się, że producenci dołączają je do palet, ponieważ o wiele wygodniej jest mi malować się z lustrem dołączonym do palety niż zwykłym.
W palecie znajdują się zarówno cienie matowe jak i kilka błyszczących.Mamy tutaj beże, brązy, odcienie złota, rudości czy różu.Są one w ciepłej tonacji.Kolorystycznie wszystko ze sobą idealnie współgra.Dla mnie takie połączenie kolorów jest świetne.
Pigmentacja cieni jest bardzo dobra.Jedynie najjaśniejsze odcienie są mniej napigmentowane.Na powiekach wyglądają niesamowicie.Osobiście najbardziej używam odcieni różu, złota i rudości.Paleta jest używana przeze mnie praktycznie codziennie.Już dawno nie miałam tak dobrej jakościowo i idealnie dobranej kolorystycznie palety.Konsystencja cieni jest trochę sucha, ale miło się z nimi pracuje na powiekach.Dobrze się blendują i nie bledną po paru godzinach.Nie tworzą plam, ale potrafią się trochę osypać.Makijaż oczu jest w stanie nienaruszonym cały dzień.Błyszczące cienie lubię nałożyć też na mokro, dzięki czemu są jeszcze bardziej napigmentowane.Wykonałam już nimi sporo makijaży, parę widziałyście na instagramie.
Za paletę płacimy 30-40 zł w zależności od sklepu.Wychodzi niecałą złotówkę za cień, czyli niewiele.Kolorów jest tak dużo, że można się z nią długo bawić.Będzie dobra do stworzenia makijaży codziennych i wieczorowych.Brakuje w niej tylko czerni, ale mam dużo palet, które posiadają taki cień, więc mnie to nie przeszkadza.Ja sobie przyciemniam makijaż najciemniejszym brązem.
niedziela, 15 października 2017
Halloween Makeup: makijaż na Halloween.
Cześć kochani :)
Parę dni temu pojawił się na blogu makijaż na Halloween.Bardzo mnie zmotywowaliście komentarzami, więc postanowiłam wykonać kolejny.Mam nadzieję, że ten również przypadnie Wam do gustu :)
Parę dni temu pojawił się na blogu makijaż na Halloween.Bardzo mnie zmotywowaliście komentarzami, więc postanowiłam wykonać kolejny.Mam nadzieję, że ten również przypadnie Wam do gustu :)
Użyte produkty:
TWARZ:
-podkład Catrice HD liquid coverage
-korektor Freedom Makeup Pro HD Longwear
-korektor kryjąco-rozświetlający Eveline Cosmetics 8w1
-puder Freedom Makeup HD pro finish powder translucent
-ciemnoróżowy i brązowy cień z palety Makeup Revolution Flawless 3 Resurrection
-perfect eyeliner Bell
-My Secret Big Eye Pencil Milk-biała kredka
OCZY I BRWI:
-Wibo eyebrow pomade Dark Brown
-jasny, perłowy cień, brązowy i czarny z palety Makeup Revolution Affirmation
-perfect eyeliner Bell
-sztuczne rzęsy Aliexpress
-tusz do rzęs Lovely Lash extension
USTA:
-Freedom Makeup Pro lipstick now 119 Adorn
--perfect eyeliner Bell
wtorek, 3 października 2017
Dużo nowości:Zakupy, wygrana, produkty do testowania.
Hej :)
Kolejny miesiąc za nami...Ten czas tak szybko leci, że nie jestem w stanie zrealizować wszystkich planów związanych z blogiem.Planuje trochę zmian jeśli chodzi o posty.Chciałabym, aby pojawiały się jeszcze częściej i bardziej skupić się na recenzjach kosmetyków.Posty o zakupach z Chin zostaną, ale będą troszkę inaczej wyglądać.Teraz przejdźmy już do dzisiejszego wpisu.Jak co miesiąc prezentuje Wam wszystko co kupiłam czy wygrałam.To jest kolejny miesiąc, w którym trochę się tego uzbierało.Zapraszam Was serdecznie do dalszej części...
Kolejny miesiąc za nami...Ten czas tak szybko leci, że nie jestem w stanie zrealizować wszystkich planów związanych z blogiem.Planuje trochę zmian jeśli chodzi o posty.Chciałabym, aby pojawiały się jeszcze częściej i bardziej skupić się na recenzjach kosmetyków.Posty o zakupach z Chin zostaną, ale będą troszkę inaczej wyglądać.Teraz przejdźmy już do dzisiejszego wpisu.Jak co miesiąc prezentuje Wam wszystko co kupiłam czy wygrałam.To jest kolejny miesiąc, w którym trochę się tego uzbierało.Zapraszam Was serdecznie do dalszej części...
niedziela, 20 sierpnia 2017
Makeup Revolution paleta cieni Mermaids vs. Unicorns.
Cześć :)
Przeglądając swoje kosmetyki do makijażu znalazłam parę o których warto napisać.Nie wiem dlaczego wcześniej tego nie zrobiłam.W najbliższym czasie pojawi się parę recenzji, a dzisiaj pokażę Wam paletę cieni.Kosmetyki firmy Makeup Revolution znam już dobre parę lat.Zaczęło się od jednej paletki, która jest dość odważna i już mniej jej używam.Później kupiłam kolejną, jej zakup okazał się strzałem w 10!Aktualnie mam 4 albo 5 palet i parę innych kosmetyków.O jeden z czekoladek już pisałam, o drugiej niestety nie będę mogła, ponieważ spadła mi już dawno temu i jej opakowanie się zepsuło.Dzisiejszą paletkę, o której Wam opowiem mam już 2 albo 3 lata.Nie używam jej codziennie, ponieważ czasem wolę naturalniejsze kolory, jednak zakochałam się w niej od pierwszego użycia.Mowa o palecie Mermaids vs. Unicorns, czyli syreny kontra jednorożce.
Przeglądając swoje kosmetyki do makijażu znalazłam parę o których warto napisać.Nie wiem dlaczego wcześniej tego nie zrobiłam.W najbliższym czasie pojawi się parę recenzji, a dzisiaj pokażę Wam paletę cieni.Kosmetyki firmy Makeup Revolution znam już dobre parę lat.Zaczęło się od jednej paletki, która jest dość odważna i już mniej jej używam.Później kupiłam kolejną, jej zakup okazał się strzałem w 10!Aktualnie mam 4 albo 5 palet i parę innych kosmetyków.O jeden z czekoladek już pisałam, o drugiej niestety nie będę mogła, ponieważ spadła mi już dawno temu i jej opakowanie się zepsuło.Dzisiejszą paletkę, o której Wam opowiem mam już 2 albo 3 lata.Nie używam jej codziennie, ponieważ czasem wolę naturalniejsze kolory, jednak zakochałam się w niej od pierwszego użycia.Mowa o palecie Mermaids vs. Unicorns, czyli syreny kontra jednorożce.
środa, 23 listopada 2016
Paleta do brwi Makeup Revolution.
Hej:)
Już kiedyś Wam wspominałam, że nie lubię swoich brwi.Od zawsze były tak jasne, prawie niewidoczne.Z makijażem oczu wyglądało to kosmicznie.Później zaczęłam robić hennę i używać cieni do brwi.Ciągle testuje coś nowego, bo nie lubię mieć cały czas tego samego.Parę miesięcy temu zamówiłam sobie zestaw do brwi z Makeup Revolution i dzisiaj chciałabym Wam o nim trochę opowiedzieć.
Już kiedyś Wam wspominałam, że nie lubię swoich brwi.Od zawsze były tak jasne, prawie niewidoczne.Z makijażem oczu wyglądało to kosmicznie.Później zaczęłam robić hennę i używać cieni do brwi.Ciągle testuje coś nowego, bo nie lubię mieć cały czas tego samego.Parę miesięcy temu zamówiłam sobie zestaw do brwi z Makeup Revolution i dzisiaj chciałabym Wam o nim trochę opowiedzieć.
Ja swój zestaw kupiłam za 11 zł i jest to odcień Medium Dark.Wszystko znajduje się w czarnym plastikowym opakowaniu, które bardzo łatwo porysować.Niestety napisy bardzo szybko się starły, przez co opakowanie nie wygląda już tak ładnie.
W zestawie znajdują się trzy cienie w odcieniach brązu, wosk, mały pędzelek i pęseta.
Na pewno taka paleta przyda się przy wyjazdach, bo jest malutka i znajdują się w niej wszystkie potrzebne rzeczy do zrobienia makijażu brwi.
Pęseta jak i pędzelek jest malutka.Jest fajna, ale przy jej użyciu odczuwam większy ból niż przy mojej starej, dlatego używam jej tylko wtedy kiedy nie mogę znaleźć swojej ulubionej.
Pędzelka nie używam do cieni, bo mam do tego Hakuro, który jest świetny.Postanowiłam nakładać nim wosk i w tym sprawdza się dobrze.
Pigmentacja cieni jest dobra, ale mogłaby być jeszcze lepsza.Wosk utrzymuje się u mnie cały dzień.Niestety cienie nie są aż tak trwałe jakbym chciała.Po paru godzinach bledną i tam gdzie nie ma włosków po prostu powoli znika cień.Najczęściej używam tego cienia w środku, bo pierwszy jest trochę jasny a ostatni wygląda na moich brwiach trochę rudo.Dla osób początkujących i takich, które chcą lekko podkreślić brwi ten zestaw będzie idealny.Ja oczekuje czegoś lepszego, dlatego zawsze nakładam je na cień w kremie z Maybelline.W takim duecie moje brwi wyglądają tak jak powinny.
czwartek, 10 listopada 2016
Niekaloryczna czekolada?Makeup Revolution Pink Fizz.
Jak prawie każda kobieta uwielbiam czekoladę.Mogłabym jeść ją codziennie, jednak jak wiadomo ma ona dużo kalorii.Marka Makeup Revolution wprowadziła na rynek swoje niekaloryczne czekoladki, po których nasza sylwetka na pewno nie ucierpi a nawet będziemy prezentować się o wiele ładniej.Mowa tutaj o paletach czekoladowych, których aktualnie wyszło już aż 7.Ja mam tylko dwie: Death by Chocolate i Pink Fizz.Dzisiaj opowiem Wam tylko o tej drugiej.
Moją pierwszą paletą była Death by Chocolate, w której się zakochałam.Niestety upadła na podłogę i zrobiła się na pół, dlatego postanowiłam, że nie zrobię recenzji, bo opakowanie wygląda nieestetycznie.Paletę Pink Fizz mam trochę krócej, ale również podbiła moje serce.
Moją pierwszą paletą była Death by Chocolate, w której się zakochałam.Niestety upadła na podłogę i zrobiła się na pół, dlatego postanowiłam, że nie zrobię recenzji, bo opakowanie wygląda nieestetycznie.Paletę Pink Fizz mam trochę krócej, ale również podbiła moje serce.
Paleta Pink Fizz ma ciężkie, plastikowe opakowanie.Całość jest w kształcie czekolady, w kolorze różowym.Przepięknie prezentuje się postawiona na toaletce.
W palecie znajduje się 16 cieni.Większość z nich jest błyszcząca lub metaliczna, ale znajdują się także 3 maty.Jeden cień(różowy na samym dole po lewej stronie) zostawia tylko drobinki, więc idealnie nada się na wewnętrzny kącik oka.Kolorystyka jest jak najbardziej dobra do stworzenia wielu ciekawych makijaży.W związku z tym, że jest tak mało matów ciężko jest stworzyć makijaż tylko i wyłącznie tą paletą.Polecałabym do niej jej siostrę Death by Chocolate, która idealnie nadaje się do zrobienia całego makijażu.Jednak nie wykluczam, że nie da się tego zrobić tylko tą paletą, bo często robiłam makijaż tylko przy pomocy tej.Moim zdaniem ładniejsze maty ma właśnie Death by Chocolate, która w połączeniu z cieniami błyszczącymi z różowej paletki wygląda obłędnie na oczach.
Pigmentacja cieni jest świetna.Bardzo dobrze się rozcierają i współgrają z innymi cieniami.Aby uzyskać lepszy efekt, cienie błyszczące nakładam palcem.
Z paletki jestem bardzo zadowolona.Na pewno największym plusem będzie opakowanie w kształcie czekoladki, które cieszy oko.Koszt takiej paletki to około 40 zł.Od niedawna dostępna jest w Rossmannie, więc to powinno ucieszyć osoby, które nie miały gdzie jej kupić stacjonarnie.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
Designed by Blokotek. All rights reserved.














































