Strony

środa, 13 września 2017

Denko:Zużycia lipca i sierpnia.

Hej :)
Dzisiaj pokażę Wam trochę produktów, które udało mi się wykończyć w lipcu i sierpniu.Są tutaj zarówno produkty, które uwielbiam jak i takie, które u mnie się nie sprawdziły.Oprócz kosmetyków, które Wam tutaj zaprezentuje, pozbyłam się także dużo kolorówki, ale niestety zapomniałam zrobić zdjęcia.Na Dresscloud wymieniłam się z dziewczyną na trochę kosmetyków.U mnie tylko leżały, a może sprawdzą się u niej.Moją paczkę pokażę Wam w nowościach września :)




Cien nawilżający żel po prysznic, Cien Whispering Wind.
Oba żele kupiłam w Lidlu za około 3 zł.Pierwszy ma przepiękny, owocowy zapach.Drugi jest bardziej delikatny.Fajnie myją, nie podrażniają i nie wysuszają.Zapach pierwszego utrzymywał się dłużej na mojej skórze.Bardzo je lubię i polecam.
Kupię ponownie.

Balea balsam do ciała Himbeere & Zitronengras
Balsam możecie kupić w DM za parę złotych lub w Polsce za trochę więcej.Mamy tutaj aż 400 ml produktu.Zapach jest obłędny, jogurt malinowy z trawą cytrynową to dla mnie idealne połączenie.Balsam starcza na bardzo długo i bardzo dobrze nawilża skórę, pozostawiając przepiękny zapach na parę godzin.Zdecydowanie mój ulubieniec pod względem wydajności, zapachu i ceny.
Kupię ponownie.

Cien wygładzający peeling do ciała.
Peeling dorwałam za niecałe 3 zł w Lidlu.Jakbym wiedziała, że tak mi się spodoba, to kupiłabym więcej.Jego największą zaletą jest zapach.Pachnie przepięknie, cytrynowo.Na pewno nie jest to mocny zdzierak, ale świetnie nawilża moją skórę.Po wmasowaniu w ciało, czułam, że świetnie wygładza.Bardzo miło mi się go zużywało i mam nadzieję, że będą jeszcze kiedyś dostępne.
Kupię ponownie.


AA płyn micelarny 
Pisałam o nim w bublach(TUTAJ).Fatalny produkt, nie polecam.
Nie kupię ponownie.

Avon maseczka z aloesem i bawełną.
Kupiłam ją za parę złotych.Jest mega wydajna, starczyła mi na wiele użyć.Fajnie nawilżała moją skórę.Nie wiem czy do niej wrócę, ponieważ chcę zrezygnować z kosmetyków z Avonu :)
Nie wiem czy kupię.

Bebeauty maseczka nawilżająca.
Bardzo dawno temu kupiłam zestaw maseczkę i  krem za 10 zł w Biedronce.Cena śmieszna, jak za dwa produkty.Używałam jej tylko na początku, teraz nie mam pojęcia jak się u mnie sprawdzała.Mam ją z dwa lata, już dawno nie używam i wyrzucam ponad połowę opakowania.
Nie kupię ponownie.

Bielenda carbo detox oczyszczająca maska węglowa, cera sucha i wrażliwa.
Koszt takiej maseczki to ponad dwa złote.Zrobiło się o niej głośno, że jest super i wszyscy polecają.U mnie się nie sprawdziła.Nic nie zrobiła z moją skórą, a nawet trochę ją wysuszyła.Mam jeszcze inną wersję i jestem ciekawa, czy będzie tak samo słaba jak ta.
Nie kupię ponownie.

Cosnature, maska multi-odżywcza do twarzy  z rokitnikiem.
Maska kosztuje około 6 zł i składa się z dwóch saszetek.Jedna saszetka starczyła mi na dwa użycia.Fajnie nawilżyła i wygładziła moją skórę.
Kupię ponownie.


Vis Plantis Helix Hand Care Odbudowująca maska odżywcza do rąk i paznokci
Idealna maska do suchych rąk.Świetnie pachnie.Ręce po jej użyciu są cudowne.Odżywia,wygładza i nawilża.Jest niesamowicie wydajna.Starczyła mi na 2 lata i nie zepsuła się.
Kupię ponownie.

Bebeauty peeling do stóp.
Peeling kosztował mnie około 3 zł.Nie jest on mocny, więc nie poradzi sobie z problematycznymi stopami.Jest całkiem fajny, ale mógłby być mocniejszy.
Nie wiem czy kupię ponownie.

Delia zmywacz do paznokci hybrydowych.
Zmywacz kosztuje parę złotych i jest całkiem wydajny.Dobrze usuwa hybrydy.Ma bardzo ładny zapach.
Kupię ponownie.

Semilac odtłuszczacz.
Już dawno go wykończyłam, ale ciągle zapominałam dodać go do denka.Kosztuje około 15 zł i jest wydajny.Znalazłam o wiele tańszy i o większej pojemności z innej firmy, więc nie będę przepłacać.
Nie kupię ponownie.


Kallos Chocolate maska do włosów.
Maseczki z tej firmy znają już chyba wszyscy.Ja je uwielbiam.Nie ma nic lepszego w takiej niskiej cenie.Za 1 litr płacimy 10 zł.Taka duża pojemność starcza na bardzo długi czas, czasem nie mogę ich wykończyć i używam jako odżywkę.Najbardziej sprawdza się u mnie Keratin, ale wszystkie lubię.Jeśli chodzi o Chocolate, to kupiłam ją, bo uwielbiam zapach czekolady.Na początku przez parę tygodni byłam niezadowolona z zapachu.Był taki dziwny, nie przypominał mi aż tak czekolady jak sobie wyobrażałam.Później się przyzwyczaiłam i z czasem mi się spodobał.Maska bardzo dobrze wygładza moje włosy, stają się miękkie i lśniące.
Kupię ponownie.

Jantar odżywka z wyciągiem z bursztynu.
Wcierkę z tej firmy kupuję raz na jakiś czas.Przez parę miesięcy miałam problem z wypadaniem włosów, więc postanowiłam znów ją wypróbować.Pojawiło się mnóstwo baby hair oraz zmniejszyło się wypadanie włosów w dość dużym stopniu.Kosztuje około 10 zł.Ja w Biedronce dorwałam ją za 7 zł.
Kupię ponownie.

Babuszka Agafia jałowcowy balsam do włosów przeciw wypadaniu włosów.
Balsam dorwałam w Tesco za około 4-5 zł.Gdyby nie ten okropny zapach, który utrzymuje się na moim włosach cały dzień, to byłby to świetny produkt.Bardzo dobrze nawilża i wygładza moje włosy.Stają się miękkie i wyglądają zdrowiej.Niestety nie jestem w stanie wytrzymać z tym zapachem cały dzień, więc produkt jest dla mnie skreślony.
Nie kupię ponownie.

Isana Pflegeol Schwerelos-lekki olejek do włosów.
Olejek dostępny jest w Rossmannie za 11,99 zł, często w promocji za 8,99 zł.Cena bardzo zachęca, tym bardziej, że mamy aż 100ml pojemność.Pierwsze na co zwróciłam uwagę to zapach, który jest bardzo delikatny, odrobinę przypomina mi oliwkę bambino.Używam go zawsze przed każdym myciem włosów.Zabezpieczam nim końcówki i tutaj radzi sobie świetnie.Zauważyłam, że praktycznie w ogóle nie mam rozdwojonych końcówek, te rozdwojone scala ze sobą.Raz w tygodniu trzymam go parę godzin mieszając z maskami i widzę duże efekty.Można go używać również na suche włosy, ale ja nie próbowałam.Olejek zmywa się bardzo łatwo.Włosy po nim świetnie się rozczesują, są miękkie w dotyku i pięknie błyszczą.
Kupię ponownie.

Marion Olejki Orientalne odżywienie włosów.
Uwielbiam wszystkie olejki z tej serii.Zabezpiecza nimi końcówki.Są bardzo tanie, kosztują około 6 zł.Dostępne są w Naturze.Świetnie nawilżają i wygładzają włosy, przez co wyglądają na zdrowsze.
Kupię ponownie.


Chusteczki nawilżające kupuję systematycznie.Sprawdzają się u mnie świetnie.
Jeśli chodzi o chusteczki nawilżane z Alterry, to wydaje mi się, że są trochę lepsze od poprzedniej wersji.Te mnie nie podrażniły, ale nadal słabo radzą sobie ze zmywaniem makijażu.
Płatki kosmetyczne Bebeauty widzicie u mnie dosyć często.Są fajne i nie rozwarstwiają się.

11 komentarzy:

  1. No witaj kochana! :)
    Uwielbiam posty typu "denko". Zaciekawiło mnie kilka produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam maskę Kallosa Chocolate i dla mnie była tragiczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore zużycia, ale chyba nic nie znam. Żele z Lidla bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresował mnie Balea balsam do ciała Himbeere & Zitronengras :P chyba przy następnej wizycie w dm wpadnie do mojego koszyka :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam żel z Lidla i mnnie nie powalił no ale cena też nie jest jakoś wygórowana... Za to peelingu z Cien więcej nie kupię - przesuszona skóra gwarantowana...

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam inne balsamy Balea i poza ładnymi zapachami nie wyróżniały się niczym szczególnym. Z tej wersji miałam jedynie dezodorant i zgadzam się, że pachnie ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu zerknąć na kosmetyki w Lidlu :D Co do Kallosa - przez lata byłam ogromną fanką, ale ostatnio coś mam dość już tych masek :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham maski Kallos ;) Czekoladowej nie miałam ;) Może kiedyś, na razie czaję się na tę z proteinami mleka ;) Wcierka z Jantar to u mnie must have, choć przyznam, że po zmianie opakowania, i delikatnych zmianach w składzie, nie sprawdza się u mnie już tak dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie ta węglowa maseczka Bielendy też się nie sprawdziła, a też miałam wrażenie że bardziej wysuszyła, trochę podrażniła skórę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie mogłam znieść sztucznego zapachu Kallosa Chocolade :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo tego, chciałabym wypróbować tę maskę węglową :)

    OdpowiedzUsuń