Wybielające pasty do zębów BlanX.

Witajcie kochani!
Na spotkaniu blogerek otrzymałyśmy parę produktów od marki BlanX.Przyszła pora, abym opowiedziała Wam trochę o nich.

BlanX - pierwsza ochronno-kosmetyczna pasta do zębów na bazie naturalnych wyciągów z porostu islandzkiego, pozyskiwanego z nieskażonego chemicznie środowiska Islandii.



BlanX MED ANTY-OSAD
"Nowatorska pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do usunięcia osady spowodowane spożyciem kawy, tytoniu, czerwonego wina, coli oraz osadzaniem się płytki bakteryjnej. Zawiera naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa".

Opakowanie miło mnie zaskoczyło.Jest solidnie wykonane, posiada pompkę, z którą trzeba trochę się namęczyć, żeby pasta wydostała się z opakowania.Zapach jest lekko miętowy, bardziej medyczny, czego osobiście nie lubię w pastach, jednak miłą mi się ją testowało.Dobrze oczyszczała i nie podrażniła dziąseł ani zębów.


BlanX White Shock (Deep blue)
"Pasta BlanX White Shock Natychmiastowa Biel (Deep Blue) charakteryzuje się działaniem wybielającym i antybakteryjnym. Dzięki tej podwójnej mocy jest idealnym kosmetykiem do profilaktyki jamy ustnej".

Pasta znajduje się w tubce o pojemności 75 ml.Bardzo słabo się pieni i oczyszcza.Nie zauważyłam efektu wybielania.Nie podrażnia.


BlanX White Shock
"Wybielająco-ochronna pasta do zębów do codziennego stosowania, która reaguje na światło przy każdym Twoim uśmiechu i zapewnia bielsze zęby przez 24 godziny".

Miałam tylko miniaturkę, ale z pewnością kupię pełnowymiarowe opakowanie.Pasta faktycznie w jakimś stopniu wybiela zęby.Po umyciu są widocznie rozjaśnione i bielsze.Słabo się pieni, ale ma miętowy zapach, który bardzo lubię.Nie podrażnia.


BlanX MED Classic
"Pierwsza pasta do mycia zębów zawierająca wyciąg z porostu islandzkiego w mikrosferach (kapsuły nośnikowe), które zapewniają przedłużone działanie wybielające produktu, dzięki stopniowemu uwalnianiu z mikrosfer substancji aktywnych".

Pasta ma bardzo przyjemny zapach.Słabo się pieni, ale to chyba wszystkie pasty z tej firmy tak mają.Lekko rozjaśnia i usuwa przebarwienia.

Biorepair plus
"Przeznaczona do codziennego stosowania, opracowana została specjalnie do wrażliwych zębów. Pasta do zębów Biorepair Plus Wrażliwe Zęby zawiera aktywne mikrocząsteczki o takiej samej strukturze i składzie jak struktura zębów. Mikrocząsteczki te tworzą warstwę ochronną na powierzchni zębów, odbudowują jej strukturę i łagodzą ból związany z nadwrażliwością zębów, odczuwany w czasie jedzenia gorących lub zimnych pokarmów lub mycia zębów".

Moje zęby są bardzo wrażliwe, dlatego testowanie zaczęłam od tej pasty.Faktycznie łagodzi nadwrażliwość, więc mogę ją polecićZapach ma delikatny i słabo się pieni.


Gdybym miała wybrać jedną pastę, do której na pewno wrócę, to byłaby to pasta BlanX White Shock, ze względu na rozjaśnianie zębów.

Wszystkie produkty marki BlanX możecie znaleźć na stronie internetowej 

Nowości Sammydress i Trendsgal.

Dzisiaj cały dzień coś robię.Nie miałam ani chwili, aby pozaglądać na blogi.Cały wieczór mam dla siebie, więc pokażę Wam co nowego zawitało do mnie dzisiaj z Sammydress i Trendsgal.


Biały, wiązany sweterek.Już dawno go chciałam zamówić, ale ciągle o nim zapominałam.Materiał jest bardzo fajny, wzięłam rozmiar L i jest trochę duży, więc bierzcie swój normalny rozmiar.Prezentuje się dobrze, bardzo lubię białe ubrania.Kosztuje niewiele, więc warto kupić.
Do kupienia TUTAJ.


Męska kurtka/bluza.Jest wykonana bardzo dobrze, jedynie miała parę wystających niteczek.
Do kupienia TUTAJ.


Czapka w kolorze granatowym.Podoba mi się.
Do kupienia TUTAJ.


Świecąca i grająca zabawka.Zamówiłam takie dwie dla siostrzenic.Bardzo mocno świecą.
Do kupienia TUTAJ.


Sukienka dla siostrzenicy.Przy ostatnim zamówieniu Natalka dostała sukienkę, tym razem i Julka się doczekała.Wybrała sobie mocno różową sukienkę z kokardką i koralikami.
Do kupienia TUTAJ.


Portfelik dla drugiej siostrzenicy.Od rana cały czas z nim chodzi wszędzie.
Do kupienia TUTAJ.


Męskie dresy.Są dosyć grube i nie wyglądają, jakby były z takiej stronki.
Do kupienia TUTAJ.


Przepiękny świecznik.Na toaletce prezentuje się zjawiskowo.
Do kupienia TUTAJ.


Niezwykła skarbonka!Widziałam ją na filmikach na Youtubie i zapragnęłam jej.Może nie prezentuje się jakoś ładnie, ale jak ten kotek wychodzi po pieniądze, to jest niezły ubaw.Już od rana siostrzenice wkładają pieniądze i bawią się.Już mi powiedziały, że chcą z pandą.Taka skarbonka to świetny prezent.
Do kupienia TUTAJ.


Semilac 031 Black Diamond, 033 Pink Doll, 001 Strong White.

Cześć!
Dzisiaj była u mnie siostra i zrobiłam jej hybrydy.Zawsze jak robię komuś hybrydy, to zapominam zrobić zdjęcie, tym razem pamiętałam i zrobiłam kilka fotek.Użyłam hybryd marki Semilac.





Na początek nałożyłam bazę, następnie dwie warstwy lakieru hybrydowego 033 Pink Doll na serdecznym  i na resztę po jednej warstwie lakieru hybrydowego 031 Black Diamond.Na kolorku 033 zrobiłam kropeczki lakierem hybrydowym 001 Strong White.Całość pokryłam topem i nałożyłam oliwkę.

Ogromne denko!Zużycia października, listopada i grudnia.

Cześć!
Dziękuję Wam wszystkim za życzenia!Jesteście cudowni <3
Dzisiaj mam dla Was spóźniony post o denku.Zużycia są z października, listopada i grudnia.Mamy już koniec stycznia, a ja dopiero się za niego zabrałam.Miałam wielką torbę wypełnioną pustymi opakowaniami.Wszystko już wyrzuciłam, więc jeśli nie będę wiedziała jak coś się nazywa, napiszę tylko firmę i co to jest.Jak zwykle brakuje paru kosmetyków, ale przez przypadek je wyrzuciłam.


1.Ochronna pomadka Nivea.
Była bardzo słaba.Została mi ponad połowa.Pozostawiała na ustach biały kolor i słabo nawilżała.
Nie kupię.

2.Pomadka z peelingiem Sylveco.
Moje odkrycie 2016 roku.Poświęciłam jej cały post - TUTAJ.
Kupię ponownie.

3.Yves Rocher woda toaletowa brzoskwiniowa.
Wykończyłam ją dosyć szybko.Zapach był całkiem ładny, ale tylko po jakimś czasie.Przez pierwsze parę minut kompletnie mi nie odpowiadał.Może spróbuję wersję kokosową, bo do tej nie wrócę.
Nie kupię.

4.Pasta do zębów Sensodyne.
Bardzo ją lubię, jest delikatna.Dobrze odświeża i myje zęby.
Kupię ponownie.

5.Skarpetki złuszczające Marion.
Kolejne odkrycie 2016 roku.Pisałam o nich TUTAJ.
Kupię ponownie.

6.Le Flirt delikatny krem do rąk.
Nie wiem jakim cudem ten krem znajduje się w tym denku, jak był w poprzednim.Musiałam zapomnieć wyrzucić pustego opakowania z torby i nie zauważyłam, że był w poprzednim denku.
Jest to bardzo dobry krem.
Kupię ponownie.

7.Pasta do zębów BlanX.
Ostatnio cały czas używam past z tej firmy,Bardzo się polubiliśmy, jednak ta wypada najgorzej ze wszystkich, więc będę kupowała inną z tej firmy, bo ma trochę lepsze działanie.
Nie kupię.


1.Loreal Paris Skin Perfection krem udoskonalający na dzień.
Kolejny i ostatni kosmetyki, który pojawił się w poprzednim denku.Bardzo go polubiłam.
Kupię ponownie.

2.Bebeauty żel micelarny.
Moje 3 bądź 4 opakowanie.Bardzo dobrze oczyszcza skórę z resztek makijażu.Nie usuwam nim makijażu, bo używam do tego celu innych kosmetyków, ale po jego użyciu czuję, że pozbyłam się wszystkich zanieczyszczeń.
Kupię ponownie.

3.Plus dla skóry płyn micelarny do skóry naczynkowej.
Nie pamiętam, czy Wam go pokazywałam.Był okej, ale bez szału.Są o wiele lepsze, wydajniejsze i lepiej działające.
Nie kupię.

4.A-Derma olejek do skóry.
Nie wiem, czy dokładnie był to olejek, bo opakowanie wyrzuciłam, ale stosowałam to do ciała i mnie wysuszał.
Nie kupię ponownie.

5.Vichy idealia krem do twarzy,
Na początku byłam zadowolona, ale później zauważyłam, że wychodzą mi przez niego wypryski.
Nie kupię ponownie.

7.Bebeauty peeling do twarzy.
Kupiłam go w zestawie z maską i kremem za 10 zł.Jak na tą cenę jest super.Fajnie wygładza skórę.Jeśli będzie do kupienia osobno, to się skuszę, jeśli w zestawie, to niestety nie, bo krem u mnie się nie sprawdza.
Kupię ponownie.

8.Nie pamiętam co to była za firma, ale to było serum do twarzy.
Kiedyś je wygrałam, z tego co się orientuje kosztowało coś ponad 30 zł.Dostałam wadliwy produkt, przez co ciężko było z opakowania wydostać zawartość.Zużyłam niewiele, może dwa razy się nim posmarowałam.Nie chciałam już się męczyć, później zapomniałam, aż na końcu się przeterminowało.Gdyby nie zepsute opakowania, na pewno bym testowała.Nie jestem w stanie stwierdzić jak działa, bo dwie aplikacje to zdecydowanie za mało.
Nie kupię.


1.Maseczka BioaQua kupiona na Aliexpress
Maseczkę zamówiłam ze względu na pandę.Kosztowała ponad 2 złote.Jest ona naprawdę bardzo mocno nasączona.Musiałam trochę ją wycisnąć żeby nie spływała mi z twarzy.W opakowaniu również znajdowało się dużo produktu.Skóra po niej była bardzo gładka i rozświetlona.
Kupię.

2.Rival de loop maseczka pod oczy.
Za 4 malutkie maseczki zapłaciłam ponad 1 zł.Fajnie nawilżają i wygładzają.
Kupię ponownie.



1.IVR maseczka przeciwzmarszczkowa.
Starczyła mi na parę użyć.Pierwszy raz miałam coś z tej firmy i już jestem miło zaskoczona.Bardzo fajnie mi się ją rozprowadzało.Dobrze nawilżyła, rozjaśniła i wygładziła moją skórę.
Kupię ponownie.

2.Marion biała glinka.
Kosztuje grosze, starcza na raz.Nie lubię glinek, bo strasznie się je zmywa, ale ta wypada przy nich całkiem fajnie.Zmywanie było szybsze i nie ubrudziła mnie tak jak inne.Fajnie nawilżyła i oczyściła moją skórę.
Kupię ponownie.

3.Tołpa maska-opatrunek.
Faktycznie łagodziła, nawilżała i wygładzała.Skóra po niej była bardzo miękka.
Kupię ponownie.

4.Ziaja masło kakaowe maseczka.
Miałam ochotę ją wypróbować już długi czas, ale ciągle była wykupiona, albo zapominałam o niej.W końcu kupiłam za ponad 1 zł, ale się rozczarowałam.Nie wiem dlaczego, ale zapach mi strasznie przeszkadza, jest taki dziwny.Działaniem tez mnie nie zaskoczyła, bo było znikome.Już wolę kupować maski rival de loop.
Nie kupię.


Dwie pierwsze z lewej i 3 pierwsze z prawej strony są to świeczki z Ikei.Najbardziej polecam czerwone i białe.Teraz nie pamiętam jakie to zapachy.Zielone są o zapachu kokosowym, ale słabo wyczuwalne.

Świeczka z Home Aroma różana.Pachnie trochę sztucznie, ale nie była najgorsza.

Świeczka Glade japoński ogród.Kupiłam ją w Biedronce za chyba coś około 9 zł.Zapach ma nieziemski i bardzo dobrze go czuć po odpaleniu.Polecam.


1.Podgrzewacze bezzapachowe.
Kupuję takie do mojego kominka i sprawdzają się super.
Kupię.

2.Podgrzewacze Muller wiśniowe.
Czuć je o wiele lepiej niż poprzednie z tej firmy, o których pisałam w poprzednim denku.Zapach jest wyczuwalny w pokoju.Kosztują ponad 3 zł.
Kupię.

3.Podgrzewacze Muller pomarańczowe i waniliowe.
Płaciłam za nie też dosyć mało i jak za taką cenę są dobre.Zapach jest delikatny, ale wyczuwalny.
Kupię ponownie.

4.Wosk Yanke Candle niestety nie widzę, jaki to dokładnie zapach.
Pamiętam, że bardzo mi się podobał, ale trzeba z nim uważać, żeby nie przesadzić, bo jest trochę duszący.
Kupię.


1.Delia henna do brwi.
Nadal nie znalazłam lepszej.Farbuje faktycznie na brązowy, a nie czarny tak jak inne henny.Utrzymuje się parę dni, ale u mnie to normalne.
Kupię.

2.Klej do tipsów Silcare.
Bardzo słaby klej.Nie trzymał dobrze tipsów i cyrkonii.
Nie kupię.


1.Paese podkład mineralny.
Miałam odcień za ciemny, a pomimo to dawałam radę jakoś go używać.Została mi połowa i wyrzucam, bo widać, że jest za ciemny i nie jest aż taki dobry.
Nie kupię.

2.Puder Rimmel Stay Matte.
Najlepszy puder.Świetnie matuje i wyrównuje koloryt skóry.
Kupię.

3.Puder Manhattan.
Mam go parę lat, ale skończony jest już bardzo dawno temu.Miałam tam później bronzer z próbki i nie używałam, więc Wam wcześniej nie pokazywałam w skończonych kosmetykach.Puder jest porównywalny do tego z Rimmela.Nie wiem, czy można go jeszcze gdzieś kupić, ale jeśli tak, to na pewno kupię,
Kupię.

4.Revive lashes odżywka do rzęs.
Pisałam o niej TUTAJ.Została mi połowa, ale już się przeterminowała i nie mam zamiaru rezykować.Jest to dobra odżywka, więc możecie kupić, ja na razie nie potrzebuję wydłużenia, więc nie kupię, ale działa i polecam.
Nie kupię.

5.Korektor rozświetlający Eveline.
Bardzo go lubię.Świetnie rozjaśnia okolice oczu i całkiem dobre ma krycie.Utrzymuje się cały dzień.
Kupię.

6.Paese kamuflaż w kremie.
Miałam go kiedyś w pudełku Paese, które kupiłam za 30 zł.Trafił mi się odcień strasznie ciemny i pomarańczowy.Trochę zużyłam, ale kolor jest tak pomarańczowy, że nie dało rady się go testować.
Nie kupię.

7.Ruby rose eyeliner.
Pisałam o nim TUTAJ.
Nie kupię.

8.Manhattan cień w kremie.
Wszyscy myśleli, że to pomadka, ale jest to cień w kremie.Niestety u mnie się nie sprawdza, bo wchodzi w załamania i nie da się go rozetrzeć.Pigmentacja jest świetna, może by się sprawdził jako eyeliner.
Nie kupię.

9.Konturówki do ust Lovely odcień 01.
Moje ulubione.Kolor piękny, utrzymują się parę godzin.
Kupię.


1.Lakier do paznokci.
Nie znam firmy, nie ma nic napisane.Szybko zrobił się glutkiem i go wyrzucam.
Nie kupię.

2.Isana zmywacz do paznokci.
Najlepszy jaki miałam.Świetnie usuwa lakier i nie brudzi paznokci.
Kupię.

3.Eveline odżywka do paznokci 8w1.
Używałam raz na jakiś czas, później przestałam, bo nie widziałam żadnych efektów, a zapewne gdybym używała codziennie pogorszyłaby stan moich paznokci.Wolę nie ryzykować, dlatego ponad połowa poleciała do kosza.
Nie kupię.

4.Rimmel Salon Pro lakier do paznokci.
Był fajny.Dobrze mi się z nim pracowało, kolor bardzo ładny.Utrzymywał się parę dni.
Nie kupię( rzadko używam zwykłych lakierów, więc niepotrzebnie by u mnie stał).

6.Wibo lakier do paznokci.
Był to biały z pięknymi drobinkami.Używałam go bardzo często.Utrzymywał się bardzo ładnie.
Nie kupię(tak jak wyżej).

 7.Avon odżywka do paznokci.
Wydaje mi się, że była kiedyś w denku.Czyżby kolejna rzecz, której nie zdążyłam wyrzucić?Nie sprawdza się, pogarsza stan paznokci.
Nie kupię.

8.Wibo odżywka do paznokci.
Niestety ale kompletnie nic nie robi.Ani nie pomaga w rozdwajaniu, wzmocnieniu, odbudowie ani nie przedłuża trwałości lakieru.
Nie kupię.

9.Cienkopisy kreślarskie.
Na zdjęciu są trzy.Dwa z firmy Rystor i jeden z Aliexpress.Za jeden z rystora płaciłam 6 zł z Aliexpress za trochę ponad 4 zł.Nie wiem dlaczego, ale te z Rystora wypisują mi się po jednym użyciu.W sumie nawet nie po jednym, bo ja nie zdążę zrobić jednego paznokcia, a on już przestaje pisać.Płytkę mam zmatowioną, a przestają pisać.Ten z Aliexpress miło mnie zaskoczył, bo starczył mi na wiele więcej użyć niż te z Rystora.
Cienkopisy Rystor nie kupię.
Cienkopis Aliexpress może kupię.



1.Oriflame balsam do ciała.
Śliczny miał zapach.Miał w sobie drobinki, więc będzie idealny na lato.Bardzo dobrze nawilżał.
Kupię.

2.Farmona Tutti Frutti balsam do ust.
Nawet nie wiedziałam, że są też takie małe balsamy z tej firmy.Zapach był przepiękny, miło mi się go używało.Bardzo dobrze nawilżał.Takie małe opakowanie będzie świetne na wyjazdy.
Kupię.

3.Balea żele pod prysznic wanilia i kokos oraz mrożone kwiaty.
To chyba moje ostatnie dwa żele z tej firmy.Uwielbiam każdy.Wszystkie mają przepiękne zapachy.Dobrze myją i mnie nie wysuszają.
Kupię.

4.Żel pod prysznic Yves Rocher owoc granatu.
Lubię żele z tej firmy.Kosztują 11 zł, ale myślę, że warto raz na jakiś czas je kupić.Nie wszystkie zapachy przypadły mi do gustu.Ten jest trochę duszący, więc go nie kupię, ale inne jak najbardziej.
Nie kupię.

5.Isana dezodorant exotic.
Bardzo lubię jego zapach.Jest tani, kosztuje coś około 4 zł.Jest bardzo delikatny, nie podrażnia.
Kupię.

6.Playboy dezodorant.
Nie wiem, czy do niego wrócę.Zapach ładny, ale wolę ten z Isany.
Może kupię.

7.Farmona peeling do ciała.
Zapach miał nieziemski.Peeling świetnie usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę idealnie miękką.
Kupię.

8.Plus dla skóry krem na rozstępy.
Zużyłam 3/4 opakowania, bo zdążył się przeterminować.Kompletnie nie radzi sobie z rozstępami, a nawet nie zapobiega ich powstawaniu.Pojawiły się kolejne i na marne było moje kremowanie.Nie nawilżał jakoś dobrze, więc nie ma sensu kupować tego produktu.
Nie kupię.

9.Clotrimazolum GSK.
Maść kupuję w aptece za parę złotych.Często na moim ciele pojawiają się kropki, które maść usuwa.
Kupię.

10.Stenders kula do kąpieli.
Moja była o zapachu różanym.Niestety ale zapach był bardzo duszący, a szkoda, bo sama kula była fajna i dobrze nawilżyła moją skórę.
Nie kupię.


Próbki, które udało mi się zużyć.Najbardziej spodobał mi się krem pod oczy firmy Vianek.

Moje 20 urodziny! 50 faktów o mnie.

Cześć!
Dzisiaj skończyłam 20 lat.Czas nieubłaganie leci, jeszcze trochę i wybije trzydziestka..Z tej okazji mam dla Was 50 faktów o mnie, abyście mogli mnie lepiej poznać.

1.Uwielbiam filmy wojenne i miłosne.
2.W tym roku mam maturę.
3.Kocham dzieci.
4.Jestem bardzo wrażliwa.
5.Często się denerwuję.


6.Mam dużo kosmetyków.
7.Uwielbiam zakupy kosmetyczne.
8.Lubię oglądać kosmetyki.
9.Nie lubię jak ktoś otwiera kosmetyki w sklepie, od razu zwracam uwagę.
10.Od ponad dwóch lat piszę dla Was.


11.Często zawalam naukę, żeby do Was napisać.
12.Gdybym miała więcej czasu, mogłabym codziennie ćwiczyć na wzornikach.
13.Ciągle chcę schudnąć.
14.Mam zamiar regularnie ćwiczyć.
15.Słucham rapu, najczęściej smutnych piosenek.


16.Gdybym nie musiała nigdzie wychodzić, całe dnie spędzałabym w swoim pokoju.
17.Mogłabym cały dzień leżeć.
18.Często źle się czuję.
19.Jestem najlepszą ciocią :D
20.Mam cudownego chłopaka.


21.Codziennie oglądam blogi i filmiki na Youtubie.
22.Lubię robić hybrydy.
23.Często jestem smutna.
24.Nie zwracam uwagi na osoby, które mnie obgadują.Nic w życiu nie osiągnęły, a mają najwięcej do powiedzenia.
25.Po szkole od razu włączam laptopa.


26.Śmieszą mnie ludzie, którzy patrzą się na mnie, jakbym coś zrobiła, gdy mam ciemniejszą pomadkę.
27.Lubię grać w siatkówkę, koszykówkę i ręczną.
28.Jem dużo niezdrowych rzeczy.
29.Mogłabym codziennie jeść chipsy.
30.Często nie mogę zasnąć.


31.Jestem włosomaniaczką.
32.Kupuję dużo świeczek.
33.W moim pokoju musi być zimno.Zawsze mam otwarte okno, nawet zimą.
34.Nie lubię jak jest ciepło, bo robi mi się słabo.
35.Boję się pająków i szczypawic.


36.Mam dużo pędzli.
37.Lubię bawić się z dziećmi.
38.Chciałabym mieć małego pieska albo kotka.
39.Mieszkam w blogu.
40.Mam mały pokój.


41.Moja szafa ledwo się domyka, ale nigdy nie mam co ubrać.
42.Jestem wybredna, jeśli chodzi o jedzenie.
43.Lubię być sama.
44.Dużo myślę.
45.Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny.


46.Nie umiem jeździć na łyżwach.
47.Robię dużo zdjęć na bloga.
48.Często większość czasu spędzam przy robieniu zdjęć.
49.Dużo sprzątam, najczęściej w kosmetykach.
50.Od 6 klasy podstawówki albo pierwszej klasy gimnazjum noszę okulary.


Sukienki na studniówkę 2017-dresspl.pl

Zaczął się czas studniówek, ja swoją będę miała w ten piątek.Wiem ile czasu zajmuje kobiecie znalezienie idealnej sukienki na studniówkę, dlatego przygotowałam dla Was ciekawe propozycje ze sklepu dresspl.pl.

Sklep ma w swoim asortymencie mnóstwo sukienek na różne okazje, w różnych kolorach i rozmiarach.Pamiętam jak parę lat wstecz na studniówki zakładało się długie i proste suknie.Wszystko się zmieniło i wiele dziewczyn  chce pokazać się jak najlepiej, kupując sukienki z dodatkami.Sama z pewnością nie założyłabym długiej sukni, bo czuję się w takiej bardzo źle.Podoba mi się ich naprawdę wiele i niektóre dziewczyny wyglądają w nich bajecznie.




Różowe sukienki są najbardziej popularne i wybierane przez dziewczyny na studniówkę.Sama mam w kolorze pudrowego różu,tylko że krótką.Gdybym miała wybierać z pośród sukienek, które dzisiaj Wam pokażę, to wybrałam właśnie tą.Góra jest przepiękna, rękawy 3/4 jak najbardziej mi się podobają.Prezentuje się nieziemsko, na pewno poczułybyście się jak księżniczki.


Czarne suknie rzadko kiedy robią na mnie wrażenie.Osobiście wolę kolorowe.Ta zwróciła moją uwagę, dzięki gorsetowi.Przepiękne kryształki zwracają uwagę na całą sukienkę.




Kolejne dwie piękne suknie.Tym razem biała i różowa.Gdybym miała wybierać, to wybrałabym białą.Gorset o wiele ładniej prezentuje się przy białym dole.

W sklepie dostępne są również suknie wieczorowe, które będą świetne na przeróżne imprezy, karnawał czy wesele.


Sukienka z kryształową gorą i granatowym dołem.Lubię takie połączenia, góra błyszcząca, a dół prosty.Fajnie, że odkrywa również nogę.


Uwielbiam kolor miętowy.Najczęściej gości u mnie na paznokciach latem.Sukienka spodobała mi się głównie ze względu na kolor jak i gorset.Gorset jest tak jakby z koronki, dół prosty z odkrytą nogą.


Ostatnia propozycja na dziś, bardziej subtelna.Nie ma tutaj żadnych kryształków, a sukienka wygląda naprawdę świetnie.Lubię takie kolory, będą świetne na wiele okazji.

Wszystkie sukienki możecie kupić w różnych kolorach i rozmiarach.Na stronie jest ich bardzo dużo, więc wybór będzie ciężki.





Pielęgnacja włosów zimą.

Zimą nasze włosy są najbardziej narażone na złe czynniki pogodowe.Często robią się suche, matowe i ulegają uszkodzeniom mechanicznym.Ostatni raz włosy i pielęgnację pokazywałam Wam rok temu, kiedy zdecydowałam się na podcięcie.Niestety fryzjerka podcięła tak dużo włosów, że postanowiłam nie chodzić już do fryzjera.Przez ponad rok nie byłam na żadnym podcięciu.W następnym miesiącu mam zamiar w końcu się przejść, ale będzie to małe podcięcie i mam nadzieję, że nie wyjdę w krótkich włosach.Przez ten czas dbałam o włosy, przez co są w stanie dobrym i nie widać, jakbym rok nie była u fryzjera.Przedstawię Wam parę produktów, których używałam w tym roku.Brakuje paru, ale już dawno je wykończyłam, na pewno produkty do włosów są w postach o ulubieńcach, które pojawiają się u mnie co miesiąc.Przy okazji zachęcam do skorzystania z Kody Rabatowe Sephora.


1.Noszenie czapki.
Jest to bardzo ważna rzecz w pielęgnacji włosów zimą.Czapka chroni nas przed utratą ciepła.Należy wybrać trochę luźniejszą, żeby nie uciskała włosów.Bez czapki nasze włosy zrobią się matowe, kruche, zaczną się rozdwajać, a nawet zaczną wypadać.Długość włosów należy schować w czapkę, by nie były narażone na złe czynniki pogodowe.Najlepiej, żeby były one spięte, bo jak wiadomo przez szaliki gnieciemy swoje włosy, co negatywnie wpływa na ich kondycję.


2.Szampony.
Szampony Balea i Head & Shoulders używam bardzo rzadko, bo maksymalnie 4 razy na 2-3 miesiące.Zimą sięgamy po delikatniejsze szampony, dlatego staram się używać rzadko tych silniejszych.Najczęściej używałam Babydream dla dzieci z Rossmanna i Dr.Schedu.Są o wiele delikatniejsze niż dwa pierwsze.W tym miesiącu nabyłam również suchy szampon z Isany.To mój pierwszy tego typu produkt i jak na razie jestem zadowolona.


3.Odżywki.
W zimę najlepiej wybierać odżywki i maski z silikonami.Ja mam takich mało, ale staram się w tej porze roku używać ich jak najwięcej.
Bardzo polubiłam balsamy do włosów z Babuszki Agafii, które świetnie nawilżają i wygładzają włosy.Odżywka Dr.Schedu jest świetna, porównywalna do mojej ulubionej z Balea.Świetnie sobie radzi z moimi włosami.
Od paru miesięcy mam tez oleo-krem z L'biotica, który dobrze nawilża moje końcówki.


4.Maski.
Moją ulubioną maską jest Kallos Keratin.Na zdjęciu już opakowanie puste, ale zużywałam je bardzo długo.Ostatnio cały czas używałam maski bananowej, żeby się nie zmarnowała.Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.Włosy są niesamowicie nawilżone.
Kallos Jasmine fajnie nawilża włosy, ale do niej nie wrócę, bo wolę kupić jeszcze raz keratin lub jakąś inna z tej firmy.Maska z Dr.Schedu bardzo dobrze wygładza i nawilża moje włosy.


5.Olejki.
Olejowanie stało się moim nieodłącznym elementem pielęgnacji włosów.Przez każdym myciem zabezpieczam końcówki olejkami Mariona.Olej kokosowy fajnie nawilża moje włosy, ale nie mogę wytrzymać z nim na włosach ze względu na jego okropny zapach(nie wiem, czy tylko mój tak śmierdzi).Olej Amla bardzo polubiłam.Świetnie nawilża, odżywia i wygładza włosy.Ma też wady, zapach jest okropny i utrzymuje się dzień może dwa na włosach, poza tym minimalnie przyciemnia włosy.Do olejku Loton powróciłam w grudniu i to był strzał w 10!Aplikuję go na długość i zostawiam na parę godzin, zmywam i czuję jak moje włosy są niesamowicie odżywione, wygładzone i nawilżone.


6.Wcierka, mgiełka, woda brzozowa, spray.
Mgiełkę Jantar używam czasem po myciu włosów.Zazwyczaj jest to wtedy, kiedy robię sobie warkocza na noc, to spryskuje włosy i rano budzę się w ładnych falach.
Spray do prostowania włosów używam nie tylko przed prostowaniem włosów, a także przed każdym wyjściem z domu.Spray zapobiega suchości i plątania się włosów.Świetnie zabezpiecza włosy przed złymi czynnikami pogodowymi.
Woda brzozowa u mnie się nie sprawdza.Powoduje u mnie wysyp łupieżu.Dawałam jej bardzo dużo szans, ale będę musiała ją wyrzucić.
Wcierkę Jantar kupuję raz na jakiś czas, aby wzmocnić włosy.Nie zauważyłam, żeby włosy zaczęły o wiele szybciej rosnąć, ale pojawiło się mnóstwo baby hair.Zmniejszyło się wypadanie włosów, ale jest to krótkotrwałe.Wystarczy miesiąc-dwa po odstawieniu wcierki i nasze włosy wrócą do poprzedniego stanu.

7.Suszarka, lokówka, prostownica.
Parę lat temu suszyłam włosy po każdym myciu, wszystko zmieniło się 2 lata temu.Włosy suszę tylko i wyłącznie wtedy, kiedy już muszę, jest to jakieś 1-2 razy na  około 4 miesiące.Loki robię za pomocą papilotów, czy warkocza.Nie prostuję też włosów.Odstawiłam tak naprawdę wszystko i ograniczam się do minimum.




Zdjęcia nie mają dobrej ostrości, więc ciężko jest cokolwiek stwierdzić.Na górze widać odrost spowodowany rozjaśnianiem cytryną.Po tę metodę już nie sięgnę jak i po inne.
Po podcięciu dodam kolejny post związany z włosami.




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka