Produkty do brwi

Cześć dziewczyny!
Właśnie skończyłam robić zdjęcia na konkurs Semilaca.Myślałam, że wszystko razem będzie świetnie się prezentować, ale trochę się rozczarowałam.Jeszcze lustrzanka nie mogła złapać ostrości;/
Dzisiaj jestem już na nowym adresie bloga, miałam zrobić przekierowanie, ale mój laptop wyłącza się za każdym razem kiedy chcę to zrobić, tak samo jak chcę zmienić wygląd bloga;/
Jestem do tyłu z postami, także postaram się wszystko nadrobić.Dzisiaj opowiem Wam o kosmetykach do brwi, które posiadam.



 Essence Eyebrow Stylist Set
Zestaw do stylizacji brwi kupiłam w Naturze za 12 zł.Mam go bardzo długo, coś około rok.W zestawie znajdują się 2 cienie, mały pędzelek i 3 szablony do brwi.Szablonów w ogóle nie używałam i je wyrzuciłam.Pędzelek był bardzo słaby i nawet nie wiem co się z nim stało.Cienie są bardzo dobrze napigmentowane.Jak widzicie na zdjęciu jaśniejszego już nie ma.Na początku, gdy  kupiłam ten zestaw wypróbowałam ciemny cień na brwiach, to musiałam go szybko zmywać.Brwi wyglądały strasznie, ale jest to sprawa tylko i wyłącznie tego pędzelka, który jest w zestawie.Gdy aplikowało się nim jasny cień wszystko było dobrze.Nadszedł dzień, w którym skończył mi się mój cudowny jasny cień, już chciałam rzucić na koniec toaletki ten zestaw, ale miałam dużo czasu i postanowiłam sobie nałożyć ten ciemniejszy, który tak naprawdę na początku wyglądał strasznie.Okazało się, że wygląda jeszcze lepiej niż ten jaśniejszy.Nakładałam go pędzelkiem Hakuro i to pewnie on spowodował, że cień dobrze wyglądał na brwiach.Uwielbiam ten zestaw i z pewnością kupię następny, ale jeszcze będę musiała długo poczekać aż się skończy.Podsumowując bardzo polecam ten zestaw ze względu na świetną jakość cieni, już wybaczam, że pędzelek się nie nadaje do idealnego nałożenia produktu:)


Maybelline Color Tattoo 
Poszukiwałam czegoś w stylu pomady do brwi.Dużo czytałam o tych cieniach z Maybelline.Dowiedziałam się, że jeden z nich, a mianowicie kolorek 40-Parmanent Toupe nadaje się do wypełniania brwi.Wiedziałam, że będzie to kolorek, który nie będzie pasował do wszystkich, jednak postanowiłam go wypróbować.Kupiłam go na promocji w Rossmannie już parę miesięcy temu za około 13 zł.Jest to szarawy cień.Trzeba uważać z ilością, ponieważ zdarzyło mi się, że wzięłam go za dużo na pędzelek i niestety efekt był koszmarny.Brwi były posklejane i bardzo ciemne.Jednak przy nabieraniu małej ilości produktu brwi wyglądają  bardzo ładnie.Cień utrzymuje się parę godzin.


Lovely ciemnobrązowa maskara do brwi
Kupiłam ją na promocji za około 5 zł.Miałam nadzieję, że nie będzie w niej brokatu, ale się rozczarowałam.Nie wiem po co do  takiego świetnego  produktu dodawać brokat.Na pewno nie jest to taka ilość jak w żelu z Wibo, ale brokat jest widoczny.Aplikator jest mały i krótki, co mi osobiście bardzo odpowiada, ale nabiera bardzo dużo produktu, który musimy zmarnować, ponieważ jeśli nałożymy taką ilość nasze brwi będą wyglądały koszmarnie.Nadmiar należy wytrzeć w chusteczkę i dopiero nakładać na brwi.Maskara na brwiach wygląda naprawdę świetnie, pewnie innych ten efekt się nie spodoba ze względu na małą ilość brokatu.Produkt lekko przyciemnia i ujarzmia brwi.


Wibo brązowy żel stylizujący
Kolejny produkt, który kupiłam w Rossmannie za prawie 5 zł.Żel ma dużo brokatu, ale ja wycieram nadmiar produktu w chusteczkę.Dzięki temu na brwiach brokat nie jest mocno widoczny.Żel daje delikatny efekt.Utrzymuj się cały dzień.


Kredka do brwi Classic 
Mój numerek to 407.Nie pamiętam ile dokładnie kosztowała, ale coś około 7 zł.Kredka jest fatalna.Żałuję, że ją kupiłam.Na brwiach pozostawia tak jakby grudki i w niektórych miejscach ciemne kropeczki.Gdy próbowałam wyczesać nadmiar z brwi tą szczoteczkę dołączoną do kredki, to wszystko się rozmazało i wyjechało poza brwi.Nigdy w życiu moje brwi nie wyglądały tak fatalnie, jak zrobione tą kredką.


Wibo kredka do korygowania kształtu brwi
Mój hit!Niesamowita kredka, która kosztuje tylko 9 zł.Nakładam ją nad i pod brwi.Dzięki niej brwi wyglądają na pełniejsze i bardziej wyraziste.

Miałam jeszcze swatche wszystkich produktów, ale zdjęcie musiało gdzieś mi się zapodziać.

4 buble pielęgnacyjne

Witajcie!
Dzisiaj kolejna część bubli, tym razem pielęgnacji.Znalazło się ich 4, z pewnością byłoby więcej, gdybym zostawiała puste pudełka po innych kosmetykach.



India Serum do bardzo suchej skóry z olejem z konopi
Może bardzo suchej skóry już nie mam, ponieważ bardzo o nią dbam, ale bardzo chciałam serum wypróbować.Na początku zapach kompletnie mi nie odpowiadał, po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do niego.Serum stosowałam codziennie na noc, zdarzało się, że rano bądź popołudniu je nałożyłam.U osób z bardzo suchą skórą się nie sprawdzi, więc nie warto tracić pieniędzy.Słabo nawilża, moja skóra rano już była lekko przesuszona.Jeśli potrzebujecie bardzo małego nawilżenia, to jak najbardziej możecie je kupić.


Balsam do ust w kształcie sowy
Pamiętam jak wszyscy chcieli je mieć, z resztą ja też.Byłam w paru Biedronkach i wszędzie były wykupione.Jakoś przeżyłam i po jakimś czasie znów znalazły się w tych sklepach.Kupiłam sobie jedną, ze względu na bardzo ładne opakowanie.Wiedziałam, że sam balsam będzie słaby, ale zawsze mogłam się pomylić.No, ale nie pomyliłam się.Balsam bardzo słabo nawilża.Nie odpowiada mi wydobywanie jego z opakowania.Sam produkt jest niebieski, ale nie daje koloru, no chyba, że damy go bardzo dużo, to będzie widoczny lekko niebieski kolor.Ja go kupiłam chyba za 10 zł.Balsam poleciał do mojej siostrzenicy, która uwielbia kosmetyki.
Teraz w Biedronkach zawitały kolejne balsamy w kształcie kotków.Musiałam po nie pójść, bo siostrzenica nie dawała mi spokoju.Wzięłyśmy od razu 3,jeden dla mnie i po jednym dla dwóch siostrzenic.Jeden kosztował 7 zł.


Receptury Agafii drożdżowa maska do włosów
Maskę mam bardzo długo i nie mogę jej skończyć, przez jej okropny zapach.Była już u mnie na blogu w rozczarowaniach 2015 roku.Sama maska jest bardzo rzadka, często zdarzało się, że spływała z włosów.Kosztuje około 15 zł za 300 ml.Z moimi włosami nie zrobiła kompletnie nic.Nie pobudziła wzrostu moich włosów, nie nawilżyła i nie wzmocniła.Słyszałam o niej mnóstwo dobrych opinii, ale niestety u mnie się nie sprawdziła, ale to nie oznacza, że u Was się nie sprawdzi.


Avon dwufazowy jedwabisty olejek do ciała
Jego zaletą jest zapach, który bardzo mi się spodobał.Olejek jest w sprayu, co mi osobiście bardzo odpowiada.Po paru minutach od zaaplikowania moja skóra jest niesamowicie przesuszona.W życiu nie widziałam, żeby jakiś kosmetyk aż tak wysuszył moją skórę.



4 kosmetyczne buble miesiąca, czyli czego warto nie kupować.

Witajcie!
Jak już zdążyłyście zauważyć kupuję bardzo dużo kosmetyków.Uwielbiam testować nowości, ale często też wracam do tych ulubionych.Bardzo rzadko zdarza się, że trafiam na bubla.Dzisiaj pokażę Wam 4 kosmetyki kolorowe, które niestety u mnie się nie sprawdziły.




Cienie do powiek Astor 380 Emerald i 260 Magic night

Oba cienie mam już naprawdę bardzo długo.Użyłam ich około 3 razy.Cienie są bardzo słabo napigmentowane.Ja zapłaciłam za jeden ponad 3 zł, widziałam u siebie w sklepie za 24 zł za sztukę!Za taką cenę miałabym świetną paletę z MUR.Na powiekach wyglądają słabo, po godzinie bledną i wyglądają bardzo źle.Opakowanie ciężko się otwiera, znajduje się w nim malutka pacynka do nakładania cienia.Cieszę się, że nie dałam za nie 24 zł, tylko ponad 3 zł.



Rimmel Scandaleys eyeliner w pisaku

Znalazłam go w wygranym kuferku Rimmela.Sama z pewnością bym go nie kupiła, ponieważ rozczarował mnie już wcześniej eyeliner w pisaku Eveline.Eyeliner ma dość grubą końcówkę.Na dłoni wygląda świetnie.Bardzo dobrze napigmentowany, idealna czerń.Wszystko byłoby z nim okej, gdyby nie fakt, że na powiece wygląda o wiele gorzej,a po godzinie wygląda okropnie.Zmywa się niesamowicie, pęka w niektórych miejscach, tak jak eyeliner Eveline.Bardzo ciężko jest nim zrobić kreskę na cieniach.Kosztuje ponad 20 zł, więc nie warto wydawać tyle pieniędzy za takiego bubla.



Zestaw dwóch cieni Joko 201 Mat

Taki zestaw mam od grudnia, dostałam go na Spotkaniu Blogerek.Na początek sprawdziłam ich pigmentacje na dłoni i rozczarowałam się.Cienie są jeszcze gorzej napigmentowane niż te z Astora.Na powiekach są słabo widoczne, nie wiem ile wytrzymują, ponieważ musiałam je zmyć ze względu na ich pigmentację.Kosztują około 15 zł.

To na razie wszystkie moje buble z kolorówki, być może pojawią się jeszcze z pielęgnacji.

W sobotę postaram się odwiedzić Wasze blogi!

Semilac 127 Violet Cream, czyli piękny kolorek na wiosnę.

Witajcie!
Niedawno pokazywałam Wam 6 odcieni lakierów hybrydowych Semilac idealnych na wiosnę.Już dłuższy czas mam zrobione nowe hybrydy z użyciem jednego z tych lakierów.Zdjęcia robiłam po tygodniu, więc widoczny jest minimalny odrost.Dzisiaj zabieram się za ściąganie, ponieważ pod hybrydami moje paznokcie bardzo szybko rosną i widać bardzo duży odrost.
Zrobiłam dosyć dużo zdjęć, ponieważ moja lustrzanka zaczęła mi sprawiać dużo problemów.Nie mogę złapać ostrości i niektóre zdjęcia będą trochę niewyraźne.





Pierwsze dwa zdjęcia są zrobione w sztucznym świetle, dwa kolejne z użyciem lampy.Bardzo ciężko było mi uchwycić kolor tego piękne lakieru, ale zdjęcie numer 1 najbardziej je odzwierciedla.


Do zrobienia manicure użyłam:bazy, hardi, lakieru hybrydowego 127 Violet Cream, topu, płytki do stempli, lakieru do stempli i farbek akwarelowych.

Na początek nałożyłam bazę Semilac.Moje paznokcie szybko się łamią i musiałam parę z nich przedłużyć za pomocą Semilac Hardi Clear.Następnie nałożyłam dwie warstwy lakieru hybrydowego 127 Violet Cream.Dwa paznokcie lekko zmatowiłam i nałożyłam farbki akwarelowe, poczekałam aż wyschną i przystąpiłam do stemplowania.Całość pokryłam topem i nałożyłam oliwkę.


127 Violet Cream jest cudowny.Pomimo, że jest jasnym kolorem, to kryje idealnie po 29 warstwach.Dużo osób pytało mi się co to za kolorek, ponieważ wygląda świetnie.
Możecie go kupić TUTAJ.

Kolorki z Semilaca kosztują tylko 29 zł za 7 ml.Wystarczają na bardzo długo.Ja na początku miałam tylko jeden kolor 032, który starczył mi na pół roku, może trochę więcej, a hybrydy robiłam  bardzo często i to nie tylko sobie a mamie i siostrom.

Zapraszam Was na oficjalną stronę firmy

Ulubieńcy kwietnia

Witajcie!
Dzisiaj kolejna część podsumowania poprzedniego miesiąca.Pokażę Wam parę kosmetyków, z którymi bardzo się polubiłam i z czystym sumieniem mogę Wam je polecić.



Balea Dushgel Frozen Breeze-kremowy żel pod prysznic "mrożone maliny i fiołki"
Żel udało mi się kupić na rynku w mojej miejscowości.Jakie było moje zdziwienie, że w ogóle takie kosmetyki są u mnie.Był bardzo mały wybór, więc wzięłam pierwszy lepszy żel.Trafiłam w 10!Zapach ma obłędny.Konsystencja jest kremowa, sam żel jest jasno fioletowy.Bardzo dobrze myje i w miarę długo utrzymuje się jego zapach na ciele.Ja dałam za niego 7 zł, ale kupiłam od pewnej dziewczyny inne warianty zapachowe za 2,50 zł.


Balea Seidenglanz Spülung Frangipani & Perle-odżywka satynowy blask
Kosztowała mnie tylko 2,50 zł.Ma bardzo fajny zapach.Nie oczekiwałam od niej cudów, ale miło mnie zaskoczyła.Po użyciu włosy były niesamowicie nawilżone,wygładzone,nabłyszczone i miękkie.Pierwszy raz jakaś odżywka aż tak dobrze działa na moje włosy.


Balea Rasiergel Coconut Kiss-żel do golenia
Kosztował ponad 4 zł za 150 ml.Zapach cudowny, fanki kokosa będą zachwycone.Jeszcze nie spotkałam się z jakimkolwiek kosmetykiem z tej firmy. którego zapach by mi nie odpowiadał.Wystarczy niewielka ilość, aby zaaplikować na ciało.


Lisap Milano Kerasil Complex-spray do prostowania włosów
Ja swój spray wygrałam, ale widziałam, że jego cena sięga 50 zł.Ja to chyba mam szczęście do pięknych zapachów.Ten kojarzy mi się z owocowymi lodami.Staram się unikać prostowania, ale raz na jakiś czas mi się zdarzy.Używam go codziennie, pomimo, że nie prostuję często włosów.Spray bardzo je chroni, wygładza i nabłyszcza.


Balea Pflegecreme Best Wishes-krem do ciała,twarzy i ust
Swój kremik wylicytowałam w SWOPie.Tak bardzo go polubiłam, że kupiłam sobie kolejny za 4 zł.Na razie używam tego co wygrałam i nie widać końca, a ma małą pojemność-30 ml.Takie opakowanie będzie idealne na wyjazdy,nie zajmuje dużo miejsca.Sam krem ma zapach pomarańczy i grejpfruta.Świetnie nawilża i wygładza.



 Smart Girls Get More konturówka do ust odcień nr 2 i 3
Na początku kupowałam odcień nr 2, ale jakoś niedawno zauważyłam, że nr 3 wygląda przepięknie, więc musiałam go kupić.Oba kolorki uwielbiam, ale w ciemniejszym czuję się lepiej.Zazwyczaj kupuję je na promocji za 3 zł w Naturze.Używam ich na całe usta i prezentują się świetnie.U mnie wytrzymują naprawdę bardzo długo.


Wibo brows concealer-kredka do korygowania kształtu brwi
Mam ją od niedawna, ale spisuje się świetnie.Nakładam ją nad i pod brwi.Brwi wyglądają pełniej i są bardziej widoczne.Ja widzę bardzo dużą różnicę z użyciem tej kredki.Kosztuje mało, coś około 9 zł.


Born Pretty Stamping Polish
Lakier do stempli o pojemności 6 ml.Miałam jeszcze biały z tej firmy i też go bardzo polubiłam.Takiego kolorku jeszcze nie miałam.Świetnie odbija wzorki i niesamowicie wygląda na białym tle.Ten odcień jest bardzo wydajny, nie to co biały.


China Glaze
Bardzo rzadki lakier, który niestety może sprawiać problemy.Znalazłam do niego inne zastosowanie.Jest świetny do odbijania wzorku z płytki.Jest to taki czarny kolorek z zielonymi drobinkami.Niestety nie wiem ile kosztuje.Jest bardzo wydajny.

To już wszyscy moi ulubieńcy z poprzedniego miesiąca.Najwięcej kosmetyków jest z firmy Balea,a to dlatego, że miałam możliwość zamówienia ich trochę od pewnej dziewczyny.Niesamowicie pokochałam tę firmę i wiem, że jak tylko będę w Niemczech, to kupię mnóstwo kosmetyków.

Wiosenne kolorki Semilac

Hej kochane!
Już myślałam, że jednak nie uda mi się dodać dzisiaj posta.Już kolejny raz zepsuły mi się porty USB w laptopie i nie mogłam wgrać zdjęć z lustrzanki.Próbowałam naprawić, ale nic z tego.Jeszcze na dodatek nie mogłam wejść na gmaila przez jakiś błąd, ale już jest wszystko okej.
Jakiś czas temu przyszła do mnie paczuszka od firmy Semilac, a w środku znalazłam wybrane przeze mnie 3 kolorki lakierów hybrydowych, lizaka, krówkę i parę ulotek.Na początek chciałabym Wam pokazać 6 wiosennych lakierów hybrydowych, które posiadam w swojej kolekcji.



022 Mint
Pamiętam jak kiedyś moje paznokcie były malowane tylko miętowym lakierem z Natury.Później nie mogłam go nigdzie znaleźć i każdy kolejny miętowy lakier mi się nie podobał, więc chodziłam w różach.Gdy tylko go ujrzałam na Instagramie, wiedziałam, że musi być mój.Moja mama już musiała go wypróbować i aktualnie ma wykonany manicure z jego użyciem.Kolorek jest fantastyczny, idealna mięta.Świetnie będzie wyglądał na opalonej skórze.Do pełnego krycia potrzebujemy dwóch cienkich warstw.
Lakier możecie kupić TUTAJ w cenie 29 zł.


000 Lazure Dream
Lakier, którego niestety nie ma w sprzedaży, ale możecie go wygrać lub dostać na warsztatach.Ja swój wygrałam i niesamowicie się cieszyłam, że mogę go przetestować.Jest to przepiękny pastelowy błękit.Kojarzy mi się morzem.Idealny na wiosnę i lato.Wystarczą dwie cienkie warstwy do pełnego krycia.


097 Indian Roses 
Kolorek, z którym bardzo się polubiłam.Pokazywałam Wam go TUTAJ.Gościł na moich paznokciach przez bardzo długi czas.Będzie idealny na każdą porę roku.Po jednej warstwie wygląda naprawdę bardzo dobrze,ale ja zawsze daję dwie, tak na wszelki wypadek.
Możecie kupić go TUTAJ w cenie 29 zł.


003 Sweet Pink
W swojej kolekcji miałam już Semilac 032 Biscuit, który okazał się fenomenalny.Mam jeszcze dwa ciemne róże,ale szukałam czegoś jaśniejszego.Postanowiłam wypróbować ten piękny cukierkowy kolorek.Jest to bardzo słodki róż, który na paznokciach wygląda dziewczęco,a zarazem kobieco.Do pełnego krycia potrzebujemy 2-3 cienkie warstwy.Aktualnie na paznokciach ma go moja siostra i jest bardzo zadowolona.
Możecie go kupić TUTAJ w cenie 29 zł.


130 Sleeping Beauty
Piękna brzoskwinka idealna na wiosnę i lato.Jest to kolorek.który sprawia mi trochę problemu.Na wzornikach wygląda świetnie po 2 warstwach, ale na paznokciach po 3 warstwach czasem widać prześwity.Bardzo ciężko mi się z nim współpracuje, możliwe, że trafiłam na feralny egzemplarz.Pomimo tego, dzięki swojemu kolorkowi potrafi zwrócić na siebie uwagę.
Możecie go kupić TUTAJ w cenie 29 zł.


127 Violet Cream
Szczerze Wam powiem,że nie zwracałam na niego uwagi.Wydawał mi się taki nijaki, mało widoczny, nie rzucający się w oczy.Pomyliłam się co do niego.Wiecie jaki to przepiękny kolorek?Jest to biel połączona z fioletem, dzięki czemu powstaje bardzo jasny fiolet.Na paznokciach wygląda uroczo i pomimo, że jest to kolor nie rzucający się w oczy, to potrafi zwrócić na siebie uwagę niejednej osoby.Od razu po przyjściu paczki musiałam go przetestować i aktualnie gości na moich paznokciach.W następnym tygodniu pokażę Wam jak prezentuje się na paznokciach.Wystarczą dwie cienkie warstwy do pełnego krycia.Wskakuje na moje miejsce pierwsze w rankingu kolorków Semilac.
Możecie kupić go TUTAJ w cenie 29 zł.

Tutaj możecie zobaczyć wszystkie kolorki na wzorniku.
(022 Mint,000 Lazure Dream,097 Indian Roses,003 Sweet Pink,130 Sleeping Beauty,127 Violet Cream)

To wszystkie kolorki, które wybrałam dla Was.Polecam Wam jeszcze 032 Biscuit, który będzie pasował na każdą okazję.

Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie?

Cześć kochane!
Jak już zapewne wiecie dzisiaj rozpoczął się ostatni etap promocji -49% na kosmetyki do ust i paznokci w Rossmannie.Ja właśnie wróciłam z małymi zakupami i chcę Wam pokazać,co udało mi się kupić podczas wszystkich etapów.Szczerze Wam powiem,że kupiłabym na pewno więcej,gdybym nie wygrała kuferka Rimmela,ponieważ było tam bardzo dużo kosmetyków i już nie potrzebowałam kupować nowych.




Na promocji na pudry,podkłady,korektory kupiłam tylko zestaw korektorów z Wibo za 7,10 zł.
Używałam już parę razy,ale na razie mnie nie powaliły.


W drugim etapie kupiłam kredkę do korygowania kształtu brwi Wibo za 4,32 zł i ciemnobrązową maskarę do brwi Wibo za 4,74 zł.Oba produkty zaczęłam używać codziennie i są świetne.Na pewno pojawią się recenzje.


I ostatni etap,w którym kupiłam najwięcej.Uwielbiam pomadki,w szczególności matowe jak i konturówki.Mogłabym je kupować nieustannie.Skusiłam się na dwie matowe pomadki Wibo odcień 1 i 2 za 5,75 zł/sztuka,moją ulubioną konturówkę Lovely odcień 1 za 3,36 zł i masełko Nivea o zapachu jagodowym za 5,61 zł.

To tyle z moich małych zakupów.A Wy co ciekawego kupiłyście?

Dużo nowości-kwiecień

Cześć dziewczyny!
Bardzo przepraszam Was za moją nieobecność.Niestety mam mnóstwo problemów i nie byłam w stanie nic napisać.Postaram się dzisiaj wpaść do Was,bo dawno mnie nie było,a Wy ze mną ciągle jesteście.Rozpoczął się kolejny miesiąc,więc wypadałoby pokazać Wam co kupiłam i wygrałam w poprzednim miesiącu.Będzie tego dużo,poszalało mi się w kwietniu.


 Jeśli śledzicie mnie na Instagramie,to pewnie widziałyście moje nowe zdobycze.
Kosmetyki Balea marzyły mi się już dłuższy czas.Na pewnej stronce zapytałam dziewczynę,czy nie kupiłaby mi paru kosmetyków.Zgodziła się i wysłałam jej co bym chciała.Wzięłabym więcej,ale kupowała ona też innym dziewczynom i nie miała już miejsca w walizce.Ogromnie się cieszę,że mogę je testować!Ceny w internecie są ostro zawyżone,więc nie chciałam tyle przepłacać.Mam jeszcze jeden żel,który kupiłam w mojej miejscowości,ale kosztował aż 7 zł.A tutaj mam za 2,50 zł.
Kupiłam dezodorant,piankę do golenia,4 żele pod prysznic,w tym jeden męski,dwa szampony,dwie odżywki,kremik i gąbeczkę do makijażu.
Za całość razem z wysyłką zapłaciłam tylko 57 zł!


W Rossmannie skusiłam się na maseczkę Rival de Loop za 1,69 zł,mój ulubiony zmywacz do paznokci za około 5 zł,piankę do golenia Isana za 3,49 zł.Na promocji -49% kupiłam zestaw 4 korektorów za 7,10 zł,kredkę do brwi Wibo za 4,32 oraz żel do brwi Lovely za 4,74 zł.Jeszcze mam zamiar kupić dwie matowe pomadki.


Z Avonu zamówiłam perfumy Cherish za 13,99 zł i krem do rąk za około 6 zł.


W Kaufland kupiłam zmywacz do paznokci Lilli za ponad 5 zł,dwa opakowania podgrzewaczy po 18 sztuk za 3,99/opakowanie,wazelinę kosmetyczną za 1,99 zł i osłonkę na doniczkę za 6,99 zł.


W Auchan kupiłam dwa opakowania podgrzewaczy po 6 sztuk za ponad 2 zł/opakowanie,torebeczkę za 4 zł,pastę do zębów Colgate za około 7 zł,pastę do zębów Sensodyne za 16,99 zł,dwie paczki chusteczek Lula kwiatowy dezodorant za 4 zł.



W Ikei kupiłam 3 świeczki Omtalad za 2,50 zł.sztuka,3 świeczki Sinnlig za 3,99 zł.sztuka,osłonkę na doniczkę za 4,99 zł,podkładkę za 3,99 zł,wazon za 3,99 zł,ręcznik za 1,50 zł i dywan za 49,99 zł.Pojechałam tylko po dywan,ale jak zwykle nie mogłam się oprzeć świeczkom.


W miejscowym sklepiku kupiłam Semilac Hardi za 29 zł i waciki bezpyłowe za 8,90 zł.

Zakupy na Aliexpress


Dwa case na kluczyk od samochodu za 3,64 zł/sztuka.


Folia efekt szkła za 1,58 zł,cienkopis kreślarski za 3,82 zł,masa do paznokci za 5,62 zł i pędzel do maseczek za 0,66 zł.


Dwa lakiery hybrydowe Sioux za 5,66 zł i Bling za 3,27 zł.


Case na telefon 0,57 zł i 3,43 zł.


Szkło hartowane z dwiema ściereczkami za 2,73 zł.


Zestaw pierścionków za 1,58 zł.


Mały bukiecik za 3,88 zł.Kupiłam go z myślą o zdjęciach.Zamówiłam jeszcze jeden,ale inny.


No niestety moja lustrzanka przestała łapać ostrość i nie zauważyłam,że zdjęcie jest niewyraźne,W każdym bądź razie jest to opaska z kwiatami.Na żywo wygląda świetnie,ale kwiatki czasem sprawiają problemy.Kosztowała 3,40 zł.


Skarpetki oczywiście nie z HUF.Kosztowały 3,74 zł.


Piękny pierścionek z kokardką.Kosztował 0,86 zł.


Znów Balea!Udało mi się wygrać taki zestaw u http://lady-cosme.blogspot.com/ .


Kolejna wygrana u http://wlosy-of-tyska.blogspot.com/ .Wygrałam 3 produkty do stylizacji włosów,okazało się,że jednego nie ma już na stanie.Firma zaproponowała mi te spray do prostowania włosów i to był strzał w 10!Faktycznie spray jest świetny i na dodatek pięknie pachnie.


Świetna wygrana u http://ladycharm1.blogspot.com/.Paleta do konturowania Lovely,konturówka Clinique,rzęsy Ardell i paleta cieni Wibo.Paletę bardzo chciałam przetestować i nareszcie mam możliwość.Wiedziałam,że u mnie w Rossmannie jej nie będzie,więc cieszę się,że udało mi się ją wygrać.


I ostatni wygrany konkurs Semilac,o którym pisałam TUTAJ.

Tak jak mówiłam na początku uzbierało się tego naprawdę dużo.W związku z tym szykuje dla Was małą niespodziankę:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka