Pędzle do zdobienia paznokci od Born Pretty Store

Cześć dziewczyny!
Ponad miesiąc temu dostałam przesyłkę od Born Pretty Store.Znalazło się w niej mnóstwo wspaniałych rzeczy do paznokci.Większość już zrecenzowałam,mam też zrobione jeszcze jedno zdobienie od ponad 2 tygodniu czekam,aby dodać,żeby Was nie zamęczyć.To właśnie dzięki tej firmie zaczęłam interesować się zdobnictwem paznokci.Muszę Wam się pochwalić,że wczoraj dowiedziałam się,że zajęłam 3 miejsce w konkursie Semilaca!Jak dojdzie nagroda,to pokażę Wam jakie kolorki wybrałam.Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o pędzlach do zdobienia paznokci.



Zestaw składa się z 15 pędzli.Dzisiaj liczyłam sobie ile ich jest,czy żaden się nie zgubił i wyszło,że 16.Stwierdziłam,że może mi się pomyliło i miało być 16..Dopiero teraz mi się przypomniało,że kiedyś jeden zamówiłam na Paatal,który wygląda dosłownie tak samo,tylko ma jakiś znaczek.Zdjęcie zrobiłam jak jest ich 16,ale pokażę Wam,którego nie ma w tym zestawie:)


Dwa pędzle wachlarze.Szczerze Wam powiem,że w ogóle ich nie używam.Dwa razy próbowałam,ale efekt w ogóle mi się nie podobał.Może kiedyś się do nich przekonam.


Pędzle do przeróżnych zdobień.Używałam każdego,z resztą można to już zauważyć przez kolorowe włosie.Niestety bardzo ciężko mi się je myje i nie zawsze lakier schodzi całkowicie.Możecie zobaczyć,że jeden trzonek stracił kolor.Po przejechaniu zmywaczem również napis się ściera,więc uważajcie,żeby lakier tam się nie dostał,bo będziecie musiały użyć zmywacza,co za tym idzie pozbędziecie się koloru.Najbardziej przypadł mi do gustu ten przedostatni.


Pędzle do robienia kresek.Ten 4 nie należy do zestawu.Tych pierwszych dwóch użyłam raz i kompletnie sobie z nimi nie radzę.Za to 5 i 6 jest świetny.Na końcu jest malutka sonda.Największe cudo tego zestawu!Idealna,właśnie takiego czegoś szukałam.Cudownie mi się z nią pracuje.Można stworzyć naprawdę piękne wzorki. 

Tutaj pokażę Wam wszystkie pędzle z bliska.










Pędzle były zapakowane w plastikowe opakowanie.Dodatkowo każdy z nich miał ochronną rurkę,aby włosie się nie odkształciło.

Już naprawdę długi czas marzyły mi się pędzle do paznokci,ale zawsze jakoś mi było do nich daleko.Cieszę się,że wybrałam je do testów,bo odkryłam świetne pędzle.Pomimo,że jest tutaj parę pędzli,które nie przypadły mi do gustu,to warto zamówić taki zestaw,bo większość z nich to same perełki:)
Pędzle możecie kupić TUTAJ

Mam również dla Was rabat 10% na produkty nieprzecenione.

Paczka z Dresslink #6

Witajcie kochane!
Wpadłam tylko na chwilkę,aby pokazać Wam przesyłkę z Dresslink,którą dostałam tydzień temu.
Paczka szła do mnie tylko 13 dni.Z całego zamówienia jestem bardzo zadowolona:)




Pomarańczowe spodenki
Mogłam sobie je podarować,bo wszyscy się śmieją,że wyglądam w nich jak klaun.Szkoda,że nie było czarnych,bo może lepiej bym wyglądała.Możliwe,że usunę te pomponiki i będę je nosić.Są takie jak na zdjęciu w sklepie,tylko minimalnie ciemniejsze.Materiał szybko się gniecie.


Czarny crop top
Bardzo mi się podoba,idealny nad morze.Z chęcią będę go nosiła.


Biała koszulka
Jest trochę za duża,mogłam wziąć S.Bardzo mi się podoba i pasuje do większości stylizacji.


Zegarek męski
Zamówiłam dla mojego chłopaka.Jeszcze go nie widział,bo dostanie go dopiero za tydzień.Co najważniejsze działa!Jest dobrze wykonany.Na żywo jest trochę ciemniejszy.


Zestaw 10 par rzęs
Przykładałam do oka i wybrałam bardzo nienaturalne.Nie wiem do jakiego makijażu go użyję,ale na pewno coś wymyślę.


Zestaw 12 słoiczków hologramów
Myślałam,że przyjdą w takiej kasetce jak na tym zdjęciu,ale przyszły w foliowym opakowaniu.Kasetkę wzięłam z pustych pojemniczków,które również zamówiłam z tej strony.Jestem trochę zawiedziona,bo jest nawet nie połowa hologramów w pojemniczkach.


Zestaw 10 klipsów do ściągania hybryd
Mam już z tego sklepu naparstki do ściągania hybryd,które okazały się totalną klapą,ale postanowiłam zamówić te i je wypróbować.Szczerze Wam powiem,że bardzo dobrze się trzymają i po 10 min już lakier odszedł.Jestem zadowolona,ale zobaczymy jak będą się spisywać po dłuższym czasie.


 Jak zwykle o czymś zapomniałam,teraz o zrobieniu zdjęcia pojemniczkom.Dopiero mi się przypomniało jak sprawdziłam co zamówiłam na stronie Dresslink.Było 12 pojemniczków w kasetce,którą przeznaczyłam do hologramów.

Dajcie znać czy coś Wam wpadło w oko:)

Dwa domowe peelingi do ust

Cześć dziewczyny!
Parę dni temu pisałam Wam,że planuje dodać zakładkę DIY.Dzisiaj taką stworzyłam i mam dla Was pierwszy post!Postaram się,aby raz w miesiącu taki się pojawiał .Możliwe,że będzie także niekosmetycznie.
Od jakiegoś czasu robię sobie peelingi do ust.Moje usta są suche i widać na nich bardzo dużo skórek,które wyglądają nieestetycznie.Mam pomadkę z peelingiem,ale nie działa na mnie aż tak dobrze.Postanowiłam sama sobie zrobić idealny peeling i mi się udało.

Do zrobienia takiego peelingu potrzebujemy produkty,które prawie każdy ma w domu.Nie ma tutaj nic trudnego.Taki peeling zrobimy w parę minut,a nasze usta w końcu będą ładnie wyglądały.Po peelingach nareszcie pozbyłam się skórek.Po użyciu na ustach mam lekką warstewkę,ale jest ona bardzo przyjemna.Usta są wygładzone i nawilżone.

Jako pierwszy post przygotowałam dwa inne peelingi i jestem ciekawa,który bardziej Wam się spodoba.Osobiście uważam,że oba są świetne,ale Rafaello ma ładniejszy zapach.Nie powiem,że nie bo zdarzyło mi się je zlizać i były dobre.



Pierwszy peeling:
-cukier
-olej kokosowy
-aromat cytrynowy(może być inny,ja miałam tylko ten)
-barwnik(nie miałam już różowego,więc jest niebieski)



1.Wsypujemy cukier.


2.Dodajemy trochę oleju kokosowego i łączymy z cukrem.


2.Po połączeniu cukru z olejem dodajemy 2 krople aromatu.


3.Dodajemy 2 krople barwnika i mieszamy.



Tak prezentuje się peeling.Mi wystarczyło na 4 pojemniczki 5 ml.
Taki peeling możecie włożyć do lodówki lub trzymać w pokoju.

Drugi peeling Rafaello:
-cukier
-olej kokosowy
-wiórki kokosowe
-aromat migdałowy(ja nie dodałam,bo nie miałam)



1.Wsypujemy cukier.


2.Dodajemy olej kokosowy i łączymy ze sobą.


3.Dodajemy jedną łyżkę wiórek kokosowych i łączymy ze sobą.



Tak prezentuje się drugi peeling.Starczyło mi na 3 pojemniczki.


Tutaj możecie zobaczyć wszystkie peelingi.

Pojemniczki kupiłam TUTAJ.

Jak widzicie zrobienie takich peelingów jest bardzo łatwe i tanie,a przynoszą świetne rezultaty.

Dajcie znać,czy robiłyście już takie peelingi i czy chcecie więcej takich postów:)

Zapraszam na cudowne rozdanie!

Sukienki Sherry London

Cześć dziewczyny!
Dzisiaj będzie niekosmetycznie.Za rok mam studniówkę i mam już sukienkę,którą miałam również na połowinkach.Jednak nie byłabym sobą,gdybym nie oglądała się za innymi.Taka już jestem z wszystkim.Kupię buty,to i tak szukam po miesiącu następnych.Pokażę Wam parę propozycji ze sklepu Sherry London.Już jakiś czas temu o nim wspominałam,ale przypomnę,że jest to sklep,który oferuje mnóstwo sukienek na różną okazję.Na studniówkę powinno założyć się długą suknie,jednak , większość nie czuje się w takich dobrze.Ja sama mam krótką i nie wiem czy dałabym radę w długiej.Wiem,że są dziewczyny,które uwielbiają długie suknie,więc mam nadzieję,że spodoba Wam się któraś.

Nie wiedziałam jakie wybrać,bo prawie wszystkie mi się podobają i mają to "coś",dzięki czemu wpadają w oko.



Ta sukienka najbardziej mi się spodobała.Piękne dodatki sprawiły,że wygląda naprawdę zniewalająco.


Jak tylko ją zobaczyłam,to stwierdziłam,że muszę Wam ją pokazać.Ile ja bym dała,żeby sobie w niej zdjęcie zrobić.Nawet kolor mi odpowiada,zazwyczaj wolę odcienie różu lub nude.


Zauroczyła mnie góra sukienki.Lubię takie błyskotki i prosty dół.

Kolejna piękna,długa suknia.Uwielbiam takie sukienki,ze względu na górę.Gdyby była taka sama,tylko krótka to bym sobie ją kupiła.W długiej nie chciałabym siebie widzieć,ale jak będę się żenić,to będę musiała:D


Ktoś sobie pomyśli,że mój ulubiony kolor to różowy,ale wcale tak nie jest.Uwielbiam biały,ale jest bardzo mały wybór tego koloru.W sumie jak teraz sobie patrzę na tę sukienkę,to stwierdzam,że i tak bardziej mi się podoba moja.Nie podoba mi się zakończenie dołu,ale góra jest boska.


Ostatnia sukienka,którą Wam dzisiaj pokażę jest niebieska!Bardzo mi się spodobała,jednak dla mojej figury odpada.


Wybrałam sukienki,w których było to "coś".Oczywiście jest ich o wiele więcej,ale nie chcę Was zamęczyć.Niestety ceny sukienek są duże i nie każda może pozwolić sobie na ich kupno.Gdybyście chciały  pooglądać resztę sukienek to zapraszam:


Semilac 130+Semilac 093

Witajcie kochane!
Dzisiaj miałam chwilkę czasu i postanowiłam zrobić mamie nowe hybrydy.Miała już dosyć spory odrost,dlatego zdecydowałyśmy się ściągnąć stare i zrobić nowe.


Tym razem użyłam Semilac Vitamin Base,Semilac Top,Semilac 130 Sleeping Beauty,Semilac 093 Silver Dust.Na jednym paznokciu na kolor Semilac 130 nałożyłam syrenkę,a na kolorku 093 namalowałam wzorek cienkopisem kreślarskim.Wcześniej próbowałam wzorek zrobić rapidografem,ale działał mi tylko na jednym paznokciu parę miesięcy temu.Od tamtej pory nie działa w ogóle i jak dla mnie jest to strata 30 zł.Ostatnio kupiłam cienkopis kreślarski i zastanawiam się czy ja mam takiego pecha,że nie chciał pisać.Jakoś dałam radę cokolwiek nim zrobić i efekt nie jest jakiś najgorszy.Kupię kolejny,bo być może trafiłam na wadliwy egzemplarz.

Semilac 130 Sleeping Beauty dostałam na urodziny od chłopaka.Jest to przepiękna brzoskwinka,idealna na lato.Musiałam nałożyć 3 warstwy,aby ładnie pokrył paznokcie.
Semilac 093 Silver Dust to nic innego jak piękne srebro.Wystarczyłaby jedna warstwa,ale ja zawsze daje dwie,tak dla pewności.Kolor bez wzorka wyglądałby równie dobrze jak z nim.
Osobiście całość bardzo mi się podoba.ale wiem,że nie każdemu może się to spodobać,bo na paznokciach bardzo dużo się dzieję.




Firma Semilac ma mnóstwo pięknych kolorków i nigdy nie wiem na jaki się zdecydować.Możecie wymienić w komentarzach Wasze ulubione kolory.
Zapraszam Was na oficjalną stronę firmy

Moja organizacja kosmetyków-toaletka

Cześć kochane!
Ostatnio pisałam Wam,że już lepiej z moją chorobą,ale po paru godzinach od dodania posta znów powróciła.Dzisiaj czuję się dobrze i mam nadzieję,że tak zostanie,bo posty czekają w kolejce na dodanie.Chciałabym Wam powiedzieć,że planuje dodać parę nowości na bloga,żeby go bardziej urozmaicić.Pojawi się zakładka DIY i niedziela dla włosów.Mam nadzieję,że takie tematy przypadną Wam do gustu.Dzisiaj post na który wyczekujecie już dłuższy czas.Pokażę Wam moją toaletkę i kosmetyki jakie w niej trzymam.Moją toaletkę mogłyście zobaczyć już wcześniej w tym poście.


Dopiero teraz zauważyłam,że nie zrobiłam zdjęcia całej toaletki.Byłam pewna,że robiłam do wcześniejszego posta,ale nic nie mam na laptopie.
Do góry na zdjęciu toaletka ze stycznia,teraz wszystko pozmieniałam i jest więcej miejsca.



Na samym początku mam hennę do brwi.Dalej mam podkłady,pudry,bronzery,róże,korektory i rozświetlacze.


Dopiero przy robieniu zdjęć zauważyłam,że mam tak dużo podkładów.Trochę się kurzą u mnie,bo ja sama nie używam,ale przy robieniu komuś makijażu zawsze się przydadzą.
Mam tutaj również palety cieni.


Tutaj trzymam tusze do rzęs,kredki do oczu i eyelinery.Trochę ucięło mi zdjęcie i nie widać kredek,ale możecie zobaczyć je na drugim zdjęciu.


Tutaj ostatnie miejsce,w którym trzymam znów palety cieni do powiek lub pojedyncze cienie.

W toaletce trzymam wszystkie kosmetyki kolorowe oprócz pomadek.Pomadki mają nowe mieszkanko.Mieszkają w dwóch organizerach.Tak,tak uległam i kupiłam jeden w Biedronce.To chyba było przeznaczenie,bo został ostatni dla mnie.Drugi jest z Anglii przywieziony przez przyjaciółkę.




W jednym organizerze trzymam również parę kosmetyków do pielęgnacji twarzy,które najczęściej stosuje.


Toaletkę kupiłam w Ikei.Dokupiłam do niej wkłady,które są pojemnikami na sztućce.Mieszczą się takie dwa.Ja dokupiłam jeszcze jeden mały w Praktikerze,ale mało go widać na zdjęciach.
Osłonki na doniczki,dwa wazony i kwiatek również były kupione w Ikei.

Jestem ciekawa jak Wy przechowujecie swoje kosmetyki?:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka